, rasy ludzkie krzyżówki 

rasy ludzkie krzyżówki

Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla zapytania: rasy ludzkie krzyżówki




Temat: Biblijny POTOP - prawda czy fikcja ???
Hm...
z tego co pamietam to wiele starozytnych zrodel opisuje wielki kataklizm jakim byl potop np. staroindyjskie Wedy.
Slyszalem wiele teorii odnosnie tego kataklizmu np... opisywal to chyba Erich von Daniken ( Szwajcar twierdzacy ze ze zycie na ziemi powstalo w wyniku eksperymentu innej rasy kosmicznej ) Pisal ze Noe doplynal do Ameryki Pld. A w ogole potop mial sluzyc "oczyszczeniu" ludzkiej rasy z krzyzowek, ktore powstaly z ludzi i kosmitow, ktorzy zalozyli nasza kolonie
Hm... szczatki Arki Noego podobno byly odnajdywane i podobna jeszcze sa na gorze Arrarat (nie wiem czy to poprawna nazwa ) chyba gdzies w srodkowej Afryce.

A co ja mysle na ten temat ?

Historia moim zdaniem prawdziwa. Jaki zasieg ? Caly owczesny znany przez czlowieka swiat. sklanialbym sie do Azji Mniejszej,Europy, Czesc Azji, plw indyjski... Afryka... a reszta swiata ? nie wiem... ale czy to wazne ?

pozdrawiam i zycze milego dnia !

kamil





Temat: Biblijny POTOP - prawda czy fikcja ???

Hm...
z tego co pamietam to wiele starozytnych zrodel opisuje wielki kataklizm jakim byl potop np. staroindyjskie Wedy.
Slyszalem wiele teorii odnosnie tego kataklizmu np... opisywal to chyba Erich von Daniken ( Szwajcar twierdzacy ze ze zycie na ziemi powstalo w wyniku eksperymentu innej rasy kosmicznej ) Pisal ze Noe doplynal do Ameryki Pld. A w ogole potop mial sluzyc "oczyszczeniu" ludzkiej rasy z krzyzowek, ktore powstaly z ludzi i kosmitow, ktorzy zalozyli nasza kolonie

No te? o podobnych historiach s?ysza?em, z tym, ?e skoro wg Biblii z tego kataklizmu uszed? z ?yciem tylko Noe z rodzin?, to inne ?r?d?a nie mog? ju? opisywa? tego samego potopu. No, a je?li ju? chodzi o te inne ?r?d?a, to te z kosmitami najbardziej mi si? podobaj?
Zreszt? mo?e co? w tym by?o, bo u mnie w Biblii pisze, ?e taki Neo jak umar? to mia? ponad 900 lat






Temat: Człowiek w przyszłości.
Czy pokolenie naszych ojcow/wreda i Maxa było lepiej zbudowane jesli chodzi o tkankę miesniową, mimo czasow komuny?

Ret uważasz Wreda i mnie za pokolenie ojców?

Ivan jeśli tego nie dostrzegłeś, to oznajmiam Ci, że rasy ludzkie mieszają się od dawna Wychodzą z tego Metysi, Mulaci, Chinonegrzy i inni...
Taka np. Tina Turner jest mieszanką krwi murzyńskiej i indiańskiej.
Swoja drogą byc może w drodze ewolucji faktycznie wytworzy sie nowa rasa ludzka, nie będąca żadną krzyżówką



Temat: Sendeckiego rozmowy z Żydówkami

opinię na temat róznicy między rasizmem i nazimemZacznę od łatwiejszego, czyli nazizmu, to jest zbitka słowna od nazwy NSDAP (niem. Narodowo Robotnicza Socjalistyczna Partia Niemiec), rasizmów jest pełne spektrum, można być przekonanym, że rasy nie istnieją (jedna rasa, ludzka raza), a to, co widzimy, to tylko złudzenie optyczne i, ewentualnie, innych zmysłów, można być przekonanym, że wszystkie rasy są równe, można być przekonanym, że między rasami są różnice, każde z tych przekonań może motywować do zachowań przeciwstawnych, można w sprawie kwestii rasowej nie robić niczego, można zwalczać niepodzielających naszych przekonań, można rasy badać, badając rasy można przyjąć wynik badań, jaki się trafi, a można wyniki preparować do z góry przyjętych tez, można różnice między rasami starać się wyrównywać i można to robić nawet, gdy jest się przekonanym, że różnic między rasami nie ma, można starać się różnice między rasami pogłębiać, rasy można izolować, rasy można integrować, można podejmować starania zlikwidowania ras na drodze krzyżówek międzyrasowych, można to robić osobiście i można do tego zachęcać innych, i tu też przekonanie o nieistnieniu ras nie stanowi przeszkody przed podjęciem takich działań, można do kwestii rasowej podejść bardziej kolektywistycznie i twierdzić, że przynależność do rasy determinuje opinię o osobniku bez konieczności poznania jego cech indywidualnych, można do kwestii rasowej podejść mniej kolektywistycznie czyli najpierw poznać cechy indywidualne w wyabstrahowaniu od rasy, a następnie wytłumaczyć je, wszystkie lub część, przyczynami rasowymi itd.

Pozdrawiam



Temat: niedoróbki warhammera
Przeczytałem powyższe wasze posty i zastanawia mnie w końcu czy rozmawiacie o ograch czy orkach bo mi sie wydaje ze ktoś tu myli pojęcia.
Jeden pisze o półokrach o drugi odpowiada mówiąc o ograch.
Jeśli by ktoś miał zaległości to moze przypomne :

Ogry - wielkie , brzydkie, humanoidy; nadzwyczaj okrutne i brutalne; dawniej należały do rasy ludzkiej lecz zostały skarzone w odległej przeszłości na skutek oddziaływania Chaosu na ich północną ojczyznę. Obecnie są żadką i wymierającą rasą Świata. Potrafia posługiwać się mową artykuowaną, mówią własnym dialektem znanym jako Grumbarth jednak niektóre posługują się również niektórymi językami ludzkimi.

Orki- najwieksze z ras goblinoidalnych, średnia ich wzrostu to 2 metry są silnie zbudowane , mają długie ramiona itd. itp.
Ork jaki jest każdy widzi...
badziej do tematu goblinoidalnych bo o to tu chodzi to podręcznik nie wspomina (z tego co pamiętam)o ich pochodzeniu, zaznacza jednak że np Hobgobliny są najbardziej podobną do ludzi rasą goblinoidalną

Nastepna kwestia to półorki, Ktoś tam wyżej się pomylił bo półorki to głównie krzyżówki Ludzi i goblinoidów lecz generalnie są to krzyżówki hobgoblinów i goblinów z ludźmi .



Temat: Głębokie rozmyślania o rasie doskonałej?
I tu się zgodzę z Tobą w 100% Anx Geezz... to już któryś raz z rzędu
Wkurzające jest to, że gracze chcą stworzyć postać doskonałą, bez wad. A to jest po prostu nudne. Tak jak w życiu. Wady dodają smaczku, pewnego specyficznego uroku i sprawiają, że postać jest naprawdę oryginalna.
A jeśli chodzi o stworzenie rasy idealnej to uważam to po prostu za chore... Ja raczej nie dopuściłbym do powstania krzyżówki elfio-krasnoludzkiej. A nawet jeśli to napewno nie byłaby to postać bez wad. Być może nawet bardziej upośledzona pod pewnymi względami niż obie te rasy. Zresztą takie krzyżówki raczej nie byłyby genetycznie stabilne. Nie można tego porównywać do ras ludzkich. Moim zdaniem to zupełnie inna sprawa. Być może krzyżówka byłaby możliwa ale poszczególne osobniki mogłyby się baaardzo różnić. Być może trafiłby się osobnik "idealny" ale uważam to za mało realne.



Temat: Rasizm
mrt - gdy zabrania się mieszania ras ludzkich, to rasizm. masz rację.
a mieszanie ras psich to zdecydowanie rasizm nie jest.

krzyżówki rasowe na ludziach i zwierzętach to kwestie tak odległe, że porównywanie ich uważam za zwykłą prowokację

p.s. temat faktycznie głupi, masz rację po raz kolejny



Temat: Fantasy vs. SF
Zgadzam się. Chociaż oba światy oferują duże pole do popisu, to jednak fantasy jest lepsze. SF zakłada istatnienie rasy ludzkiej plus, ewentualnie pomniejszych ras zamieszkujących odchłanie kosmosu. I owszem, można doszukiwać się jeszcze krzyżówek genetycznych itp., ale komu chce się to czytać? Fantasy jest o tyle "fajne" iż nawet najdziwniejsze stworzenia da się wkomponować w całość świata nie czyniąc w nim zamętu. :wink:



Temat: Rasy, profesje, królestwa..
Chyba każdy ma inną koncepcję tej rasy.

Wg mnie serpensi są skrzyżowaniem smoków z ludźmi, a gogi są krzyżówką ludzi z demonami. W obu przypadkach jak na moje mniemanie takie rasy powstały najprościej przez masowe gwałty na ludzkich kobietach i eksperymentach z użyciem mrocznej magii.

Tak tylko co do historii ras, ich powstania. Musimy za wszelką cenę unikać jakichś twierdzeń! Żadnej tezy, co najwyżej hipotezy. Wszystko w formie przypuszczeń i domysłów, tak, aby nie ograniczać fabuły na sesjach, że coś się trafi z tego, czy coś z tamtego. Można zrobić do każdej rasy kilka prac odnośnie tego kiedy powstała i jak powstała. Ale niech żadna praca nie będzie ważniejsza od innej i niech każda będzie tak samo prawdopodobna. O ile w systemie liczą się uściślenia, o tyle w fabule należy kierować się wyjątkową elastycznością.



Temat: Pies miniaturka
no tej paris to sie w tylku poprzewracalo takze o niej i o jej wybrykach nie ma co rozmawiac - strata czasu moim zdaniem. oczywiscie istnieja takie przypadki jakie zostaly opisane w pierwszym poscie, ale to juz podchodzi pod powiedzenie, ze glupota ludzka nie zna granic.

wszystkie rasy sa przeciez wynikiem krzyzowek, "kombinowania"- jedne sa malenkie jak chihuahua inne olbrzymie jak dog niemiecki. tylko w tym calym kombinowaniu trzeba zachowac zdrowy rozsadek - wszelkie celowe krzyzowki najslabszych osobnikow i do tego pojenie zwierzakow alkoholem to jak juz wspomnialam glupota. ja tam nie uwazam zeby te pieski formatu kieszonkowego byly nieszczesliwe przez to ze sa malenkie i ze "mamusie" caly czas je pieszcza, trzymaja przy sobie itd. wiele ras ma prawdziwie powazne przypadlosci - ot taki pospolity jamnik czesto ma problemy z kregoslupem, inne rasy jak np. ogar polski moze sie uskarzac na wrastajace w oczy rzesy. sek w tym aby wlasciciel zdawal sobie sprawe z tego jak odpowiednio zadbac o swojego pupila, czyli musi wykazac sie odpowiedzialnoscia... i wlasnie prawie zawsze o odpowiedzialnosc sie wszystko rozbija;)

no to sie rozpisalam!



Temat: wasze zwierzaki
No to wygadam wszystko o moich pupilach.:Ja mam psa i kota.
Pies:
rasa:Amstaff
imię:Strielok
wiek ludzki:2,5 roku
wiek psi:26 lat
data urodzenia: 24.06.2005
ulubione żarcie: Orzeszki laskowe,chleb razowy(skórka) i kości wołowe.
Wygląd: Wielgache uszy,szeroka klata i małe oczka
Kolor: biało brązowy w czarne pasy.
Waga:31-32 kg
Wzrost: 61 cm
Długość: 105 cm.

Kot
imię :Friege
rasa: sprzedawca wmawiał że kot irlandzki, ale to dachowiec
wiek ludzki:3,1 roku
Wiek koci:33 lata
data urodzenia: 1.08.2004
ulubione żarcie: śmietana i szynka
wygląd: duży jak maine coon, całkiem długie futro,klinowaty pysk z "bokobrodami". totalna krzyżówka!
Kolor: biało żółto rudy
waga:5 kg
wzrost 35cm
długość:51cm

Co ciekawe Friege dominuje i podlizuje się innym domownikom, a Strielok jest w cieniu, i nie jest lizusem. Strielok lepszy.Wesoła psina często niechcący robi głupoty np.pożarł pilota od telewizora, ale jest dobroduszny, i szczery do bólu.Do bólu mojej głowy.



Temat: Pół-rasy: tak czy nie?
Centaurom i mimotaurom mówimy nie.
W młotku nie ma mowy o takowych...a nawet gdyby były to zapewniam Cię że nie powstawałyby ze związku miłosci człowieka i konia ale byłyby osobna rasą.
Tak samo jak Minotaury zresztą. Przeciez młotek wyraźnie podaje że to istoty chaosu....dużo bardziej zblizone w swej istocie do zwierzoludzi niz do pół-ras.
Nie dopósciłbym takowego do gry z jednego prostego powodu... wyobrażasz sobie centaura który wchodzi do jakiegokolwiek miasta/wsi/miasteczka ?

Pierwsze co by się stało to zostałby zarzucony widłami i spalony na stosie.


podobno ogry wywodzą się z tego pnia co ludzie

i dlatego duzo prędzej dopuszcze pół-ogra-pół-człowieka niz jakiekolwiek krzyżówki z goblinoidami (które zresztą nigdy u mnie nie miały i nie bedą miały miejsca)

Nie wiem skąd Ci sie wzięły te doplery... A skąd pewność że dopelganger ma układ rozrodczy kompatybilny z ludzkim?

A co do wszelkich zwierzołaków to dopuszczam taką mozliwość ale pozwoliłbym na to tylko graczom co do których jestem pewien że to świadoma decyzja. Gdyby mi ktoś na sesje przyszedł obcy i powiedział że gra niedźwiedziłakiem to szybciutko musiałby sobie nową postać robić.



Temat: Robale, żaby i jaszczurki...czyli obcy
Etyrii, podobnie do Voroxów i Gannocków naśladują ludzkie społeczeństwo. Pozatym Etyrii są jedną z lepiej przyjmowanych ras - większość ludzi nie ma zielonego pojecia od obrzędach etyrii z dziedziny nekromancji, a wygląd przeciętnego takie ptaszora w żaden spoób nie skojarzy się ze śmiercią (jedna z podras etyrii wygląda na obrazku z Podręcznika Gracza jak przerośnięta sikorka, druga zgodnie z opisem jest kolorowa jak papuga, trzecia strusiowata a ostatnia jak krzyżówka człowieka z orłem - raczej pozytywne skojarzenia a nie engatywne) i razcej nie budzi poczucia zagrożenia. Do tego Etyrii pochodzą z Graala - było nie było świętej planety, tak więc czy oni mogą być źli?
Zresztą w w kilu miescach jest wspomniane że są jedną z lepiej przyjmowanych ras, łącznie z tym, że ich szlachta jest uznawana za szlachtę przez ludzi (głównie dlatego, że została zbudowana na wzór ludzkiej).



Temat: Postaci półkrwi
Któregoś ranka przy wodopoju na konwencie wywiązała się rozmowa z Xarafem o postaci do wieczornej gry. I kiedy już zostało ustalone, że zagra bohaterem półkrwi, on po chwili namysłu powiedział bardzo ważną rzecz - każda postać półkrwi to postać tragiczna.

Ja sie musze z tym w pełni zgodzić. I chyba tu nie ma znaczenia w jakim systemie gramy.
Generalnie, jeśli w żyłach miesza się krew dwu różnych ras, to zawsze spowoduje to konflikt tożsamości. Pytanie- kim jestem - nabiera większego wymiaru, gdy dziedziczy się cechy, zdolności i ułomności rasowe.
Problem narasta, gdy otoczenie nie akceptuje bohatera półkrwi np:. w przypadku półelfa - ludzie zawsze będą widzieli w nim elfa, a elfy nim pogardzały.
W przypadku elfiego mieszańca zawsze elfy słoneczne uznają za hańbę krzyżówkę z księżycowym kuzynem.

Jeszcze ciekawiej żyje się mieszańcom nienawidzących sie ras: elfów i drowów czy ludzi i orków.
Kwestia półdrowów jest marginalna, ale półorków jest w Faerunie sporo, na tyle, że zorganizowały się w zamknięte społeczności. Część z nich żyje obok ludzi a część odrzuca swoje ludzkie ułomności i wraca do orczych korzeni.

Moim zdaniem daje to spore możliwości stworzenia ciekawej postaci z charakterem.
Możliwosci odgrywania chyba też są spore.




Temat: Półelfy.
Cytat: Prawdę mówiąc im bardziej się nad tym zastanawiam, tym bardziej projekt początkowy Peliosa przypada mi do gustu.

Po prostu: osoba chcąca grać pół-czymś-tam, zaznacza informację o tym na karcie. W wyglądzie dysponuje sporą dowolnością, ale w kwestii statystyk przyjmuje, że krew jednego z rodziców jest w nim silniejsza i właśnie bonusy jednej wybranej rasy przyjmuje jako swoje "główne".

Przykładowo Firin jest pół-elfem ze związku ludzkiej kobiety i leśnego elfa. Przyjmuje, że geny ludzkie są w nim silniejsze i w związku z tym nie ma bonusów do zwinności itp, ale ma dodatkową zdolność. Z kolei w kwestii wyglądu zaznacza, że Firin jest przystojny i wysoki (wpływ elfiej krwi) i że ma lekko widoczne cechy mieszańca (jak lekko szpiczaste uszy czy oczy w kształcie migdałów). Takie zmiany wyglądu nie mają wpływu na charyzmę (która to cechą odpowiadającą za piękno nie jest, jak to swego czasu mi Mae tłumaczyła ), tylko na samo "gameplay". Piękne w swej prostocie, prawda? A umożliwia kreowanie dowolnych kombinacji rasowych.

To kończy dyskusję, gdyż tworzenie osobnych statystyk dla każdej możliwej krzyżówki rasowej na TALu byłoby głupotą.



Temat: Krzyżówki w świecie Tolkiena
Pomijajac wypowiedz Turina oraz kwestie "rasy nordyckiej" (chodzilo mi o termin, ktory latwo zostanie zrozumiany, postawmy germanow i slowian - to chyb moze byc? czy tez trzeba mowic o czarnych i zoltych?), to poruszyles watek o ktory mi chodzilo Ausirze.

A mianowicie plodne krzyzowki. Czy na pewno byly plodne? Ile ich bylo? A moze wlasnie decyzja o pozostaniu albo tym, albo tym powodowala plodnosc? (magicznie wspomagana zmiana gatunku , nie jest to tak niemozliwe, skoro taki Olorin sobie nagle przybrał ludzką postać)



Temat: Underworld
Mam kilka pytań co do świata przedstawionego (filmu nie oglądałem i nie sądzę, żebym obejrzał):

1. Jak rozwiązany jest motyw "wampiryczności"? Czy jest to coś czym można się zarazić (poprzez ugryzienie) czy może wampiry to rasa?
2. Czy jeśli wampiry to oddzielna rasa czy zdarzają się krzyżówki z szarymi śmiertelnikami?
3. Czy historia jest umiejscowiona w świecie realnym (tj naszym) czy może został stworzony oddzielny świat?
4. Jakie podejście mają wampiry na odżywianie się krwią? Tzn. Czy krew ludzka to ich jedyna pozycja w menu, czy jest to urozmaicenie, bądź swoisty rytuał czy też może napój o charakterze wyskokowym ( )?
5. I na koniec poproszę o historię powstania wampirów (pierwszy wampir i reszta podobnego badziewia).




Temat: Blizej szympansow...
W krzyżówce chodziło mi o to, że większość żab można podzielić na ,,rasy,, a nie gatunki i pomiędzy nimi krzyżówki naturalne, (bo w probówce CCCP myśl techniczna to wiele potrafiła a jak nie potrafiła to sfingowała) są jak najbardziej możliwe, co można też zaobserwować w obrębie ludzkim. Natomiast pomijając goryla wspomniany szympans plus człowiek to już problem nie do przeskoczenia.
A z drugiej strony gdzieś czytałem, że równie nam blisko do świni genetycznie. I biorąc pod lupę charaktery niektórych osobników można by się dopatrywać krzyżówek wczesnych hominidów z parzystokopytnymi (na zasadzie gdzieś tam wspomnianych przodków ). Hm tylko nie wiem czy to one miały zły wpływ na późniejszy charakter ludzi czy odwrotnie .



Temat: Wszechświat
Gdyby nie to, ze ludzie potrafili w cos uwierzyc, pomyslec i wymyslic cos, a dopiero potem zastanawiac sie nad potwierdzeniem tego, nigdy nie powstalaby teoria Kopernika, nigdy nie stworzonoby silnika spalinowego, nigdy nie powstaloby RPG, nie rozbudowanoby genetyki, nie powstaloby wiele nowych ras zwierzat pochodzacych ze sztucznych krzyzowek, a tak mile widzianych i przydatnych... Ale wielu ludzi wierzy. I ja powiem szczerze, ze jestem dumny z tego, iz wierze w potege ludzkiego umysly (m.in.), w mozliwosc zaginania 4 i kolejnych wymiarow, w wiele innych - czesto blahych rzeczy.



Temat: Genetyka Pszczoły Miodnej
Wiecie co? Kilku znanych hodowców lub twórców lini wcale nie miało takiego naukowego fundamentu o jakim wspomina paraglider
(np. Sklenar i jemu podobni a co im wyszło ? )
Zapewne do ich sukcesów przyczyniła sie nie genetyka ( jako nauka )- lecz szczegółowe i wnikliwe obserwowanie pszczół pasja i trochę szczęścia (czasami miarą sukcesu jest przypadek) nieznaczy to wcale że każdy kto weżmie sie za chodowle, stworzy nową świetną rasę czy linię ,ale bez prób setek zapaleńców ,nie było by tego co mamy teraz czyli do wyboru i koloru,
niezbitym faktem że nawet naukowcy nie wiedzą co w tej materi czynią jest strasznie złośliwa krzyżówka która wymkneła sie z pod kontroli i niema na nia jak narazie sposobu( afrykańska z miodną zapomniałem nazwy) .
Ale my jako pszczelarze możemy kombinować choć pewnie większości nic z tego nie wyjdzie (pomarzyć to nic złego ) ale czasami zdarza sie wygrana w toto-lotku
No a kto mi zabroni przerobić osobowego mercedesa na wóz pasieczny jak będe chciał?
Jeśli nawet troszke będzie awaryjny to moja sprawa - ale jak by sie okazało - że to dobry pomysł i niezłe wykonanie to satysfakcja murowana i może chętni ?
Pozatym pszczoły to nie samochód ,jeśli nawet coś zknoicimy to napewno niebedzie miało skutków takich jak wypadek na drodze.
Wydaje mi sie ,że wiekszość z nas chciała by recepty - aby to co ma utrzymać na dotychczasowym dobrym poziomie i nie zknocić tego ,a jak by sie udało cos polepszyc - to była by satyswakcja i prestiż - i to prawdopodobnie cała sprawa z genetyką u pszczół która zaprząta naszą uwagę
Ale mogę sie mylić wszak jestem tylko człowiekiem.
Pozdrawiam Szczupak (z ludzką twarzą)



Temat: Real Time Strategy - jakie polecacie?
Jak tam chcesz Ja sobie lubie czasem popatrzeć jak pracują sobie w mojej twierdzy mieszkańcy . Czyli lubisz coś szybszego no to np.
Rise of Nations: Rise of Legends
Opis: W gre na swoim kompie nie grałem ale u brata. Czyli za barzdo ci nie powiem nic o fabule. Rasy są zróżnicowane. Grafika łądna.

No i jeszcze jedna gierka mi się przypomniła może będzie gdzieś na allegro:
Imposible Creatures
Opis: Poryszamy się po kolejnych wyspach w poszukiwaniu (damn, nie pamiętam chyba ojca). Naszym ludzkim bohaterem zbieramy DNA zwierząt i robimy krzyżówki np. lwa z żyrafą. Oczywiście wpływa to także na rozgrywke, czyli mozemy stworzyć wolne i drogie ale bardzo silne stworzenie lub bardzo szybkie i tanie ale słabe. Ma dosyć wysoki poziom trudności. Polecam!



Temat: Przyszłość ludzkości: gobliny i piękni?
Dr Olivier Curry, wiodący ewolucjonista z Londyńskiej Szkoły Ekonomii, prognozuje, że w przyszłości ludzkość podzieli się na dwa podgatunki: wyznaczającą zasady atrakcyjną i inteligentną elitę oraz niezbyt rozgarnięte istoty, z wyglądu przypominające gobliny.

Według Brytyjczyka, ludzie osiągną szczyt swoich możliwości fizycznych do 3000 roku, a potem nastąpi regres. Superczłowiek będzie miał 180-215 cm wzrostu i dożyje sędziwego wieku 120 lat.

Naukowiec prorokuje, że postępy w zakresie kosmetycznej chirurgii plastycznej i innych technik modyfikacji wyglądu doprowadzą do ujednolicenia rodzaju ludzkiego.

Zanikną rasy, ponieważ w wyniku krzyżówek międzyrasowych standardem stanie się skóra o odcieniu kawy z mlekiem.

Setki lat po osiągnięciu szczytu możliwości fizycznych nastąpią kolejne zmiany. Będą one związane z postępującym uzależnieniem od nowoczesnych technologii. W dodatku medycyna osłabi nasz układ odpornościowy, który zacznie przypominać ten występujący u współczesnych nam dzieci.

Źródło: Kopalnia Wiedzy

Ciekawe ile z tych rzeczy okaże się prawdą




Temat: Gobliny?
Gobliny będą w całej Wanadii, nieprawdaż? Nie wydaje mi się, żeby rasa ta "wypdala", jednak nie jest osadzona na Róży Żywiołów i stąd konfuzja?

AFAIR miała to być jakaś odmiana orka.... Może rodzaj orczo-ludzkiej krzyżówki?



Temat: Nowa moda....
Ludzka głupota przekracza wszelkie granice
krzyżówki nie zawsze wychodzą zwierzakom na dobre - zrodzxą się nowe choroby, bedą coraz krócej żyły bidulki zwierzaczki
i tak niektóre rasy już teraz strasznie chorują



Temat: Przystosowanie społeczeństwa -temat UFO


Witam.

Tak się ostatnio zastanawiałem jak to jest z tym przystosowaniem
[...]
człowieka od małpy w tak kródkim czasie jest niemożliwa pojawia sie
pytanie
kim jesteśmy ? Może to właśnie my jesteśmy hybrydami zwykłej
prehistorycznej
małpy oraz obcej formy życia ?
Po takim "podrasowaniu" małpy mieli byśmy stopnowo zatracać cechy małpy
na miejsce których pojawiały by się cechy obcych.
Z relacji "wziętych" sporo mówi się o "Nordykach" czyli
istotach niczym nie różniąch się od ludzi o jasnej karnacji i śnieżno
jasnych włosach.
Może to włąsnie my jesteśmy krzyżówką małpy i "Nordyka" ?
Jeśli tak to całe te przegotowanie rasy ludzkiej może nie odbywać się pod
kątem
karmienia nas informacjami ufologicznymi lecz fizycznemu oraz tylko
poniekąd
psychicznemu zrównaniu ludzi z obcymi.
Jeśli to była by prawda oznaczało by to, że praktycznie jesteśmy już
gotowi.
Wygląd człowieka zmienił sie wystarczająco od małpy do wyglądu
"Nordyckich"
obcych
więc szok po ich przybyciu nie będzie już taki ogromny.


Tylko co na to murzyni, albo chinczycy, albo indianie - ciekawe. A moze
jakas inna rasa kosmitow podrasowala nasze malpy, zeby je upodobnic do
siebie ? Albo kazda wybrala inny gatunek malp ? ;o)


Wyobraźmy sobie, że na Ziemie przylatuje kilkanaście ogromnych statków
kosmicznych
i wyłażą z nich stwory o wyglądzie filmowego Predatora czy Obcego.
Wtedy obojętne jakie by mieli zamierzenia i czy byli by rasą dobrą czy złą
przez
ludzi byli by poszczegani jako ochydztwa i taktowane jak robactwo.
A teraz wyobraźmy sobie, że na Ziemi przylatuje również kilkanąscie
statków kosmicznych ale zamiast dziwacznych stworów wysiadają z nich
"zwykli" ludzie o blond włosach. To już nie było by tak wielkim szokiem.
Ludzie na pewno przyjeli by ich dużo łagodniej i milej niż przykładowe
Predatory.


Taaa... ajuz szczegolnie Niemcy przyjeliby ich z otwrtymi ramionami.
Juz widze odradzajace sie NSDAP, rasa panow... itp.
Poza tym, jak juz - to nie zwykli "ludzie", tylko zwykli europejczycy.
A moze bambusy, kitajce, i czerwonoskorzy to tylko nizsze (gorsze) od nas
rasy - rasy przejsciowe do rasy bialej ? Popierasz niewolnictwo ? Oni to nie
ludzie ?


Całe te przygotowanie nas do Ich wizyty może się okazań niczym innym jak
tylko
redukcją różnic między ich a naszą rasą co IMHO dobiega końca.

--
Pozdrawia
file://==PhoeniX==\


--
Pozdrawiam:
Ykee





Temat: I teraz moje opowiadanie
dobra ten temat umiera więc znów muszę walnąć drugiego posta pod rząd

Rozdział 2
Niezwykłe Wydarzenie

Niedługo po tym Orkowie i Elfy zdecydowali zawiązać sojusz i razem zniszczyć rasę ludzką . Miejscem w którym umowa ma zostać podpisana stał się Ołtarz Bogów . Miejsce neutralne .Jako iż żadna z ras nie była przygotowania militarnie ponieważ wszystko było na frońcie , królowie (Elficki:Tres Orkowy: Stig) szli tylko z dwoma wojownikami u boku ... Rasy osłabione chciały stać sie sojusznikami by stawiać opór ludziom . Tress wraz z 2 łucznikami szedł do Ołtarza . Nagle zaczęli słyszeć głośne wycie . Łucznicy się zlękli lecz Tres uspokoił ich
-To pewnie tylko wilk , nie ma się czego bać
A jednak . Nagle wyskoczył przed nich wielki jak na swoją rasę Cieniostwór . Biegł w ich stronę a strzały łuczników odbijały się od niego . Gdy stwór był już nad królem z wyciągniętą łapą Tres zamknął oczy wiedząc że to już koniec . Nagle poczuł na sobie krew . Otworzył oczy i spojrzał na siebie . Nie czuł bólu więc był strasznie zdziwiony . Podnosząc oczy zobaczył przeciętego na pół potwora .
-Chłopcy udało się wam !
Krzyknął a na to łucznik odpowiedział
-To nie my Panie .
-Więc kto ??
-Nie wiemy stało się to tak szybko -Odpowiedział drugi
Tres się zamyślił . Przeszły mu przez głowę myśli o Angusie . Synu Orka i Elfki . Lecz nagle się otrzeźwił .
*- Przecież gdy miał 16 lat (czyli 5 lat przed wydarzeniami) zaginął i został uznany za zabitego , to nie mógł być on*
Sam Angus został Mrocznym Elfem przez swoich rodziców . Jakby taka krzyżówka . Miał wielki potenciał i do magi i do walki wręcz więc przydał by się teraz bardzo do walki z Ludźmi . Nagle z rozmyślań wyrwał króla głos
-Panie musimy się śpieszyć ...
I poszli w stronę Ołtarza Bogów




Temat: Przystosowanie społeczeństwa -temat UFO
Witam.

Tak się ostatnio zastanawiałem jak to jest z tym przystosowaniem
naszego Ziemskiego społeczeństwa do przybycia Obcych i doszłem
do paru wydaje mi się nowych wniosków albo jak kto woli teorji.
Obecnie spora część ludzi przyjmuje, że ludzie są stopniowo przyzwyczajani
do tematyki UFO w celu zmniejszenia szoku po ich oficjalnym przybyciu na
Ziemie. Ja jednak sądze, że możliwe jest nasze przygotowywanie nie od
setek czy tysięcy lat ale od czasów powstania pierwszych istot żywych na
Ziemi w tym
małpy. Jeśli przyjąć, że Darwin się mylił a coś takiego jak naturalna
ewolucja
człowieka od małpy w tak kródkim czasie jest niemożliwa pojawia sie pytanie
kim jesteśmy ? Może to właśnie my jesteśmy hybrydami zwykłej prehistorycznej
małpy oraz obcej formy życia ?
Po takim "podrasowaniu" małpy mieli byśmy stopnowo zatracać cechy małpy
na miejsce których pojawiały by się cechy obcych.
Z relacji "wziętych" sporo mówi się o "Nordykach" czyli
istotach niczym nie różniąch się od ludzi o jasnej karnacji i śnieżno
jasnych włosach.
Może to włąsnie my jesteśmy krzyżówką małpy i "Nordyka" ?
Jeśli tak to całe te przegotowanie rasy ludzkiej może nie odbywać się pod
kątem
karmienia nas informacjami ufologicznymi lecz fizycznemu oraz tylko poniekąd
psychicznemu zrównaniu ludzi z obcymi.
Jeśli to była by prawda oznaczało by to, że praktycznie jesteśmy już gotowi.
Wygląd człowieka zmienił sie wystarczająco od małpy do wyglądu "Nordyckich"
obcych
więc szok po ich przybyciu nie będzie już taki ogromny.
Wyobraźmy sobie, że na Ziemie przylatuje kilkanaście ogromnych statków
kosmicznych
i wyłażą z nich stwory o wyglądzie filmowego Predatora czy Obcego.
Wtedy obojętne jakie by mieli zamierzenia i czy byli by rasą dobrą czy złą
przez
ludzi byli by poszczegani jako ochydztwa i taktowane jak robactwo.
A teraz wyobraźmy sobie, że na Ziemi przylatuje również kilkanąscie
statków kosmicznych ale zamiast dziwacznych stworów wysiadają z nich
"zwykli" ludzie o blond włosach. To już nie było by tak wielkim szokiem.
Ludzie na pewno przyjeli by ich dużo łagodniej i milej niż przykładowe
Predatory.
Całe te przygotowanie nas do Ich wizyty może się okazań niczym innym jak
tylko
redukcją różnic między ich a naszą rasą co IMHO dobiega końca.





Temat: "Parszywa" trzynastka....
"Seront par consÊquent interdits les bâtards issus des 13 races listÊes ainsi que les pitbulls et les chiens obtenus par croisement avec des pitbulls."

tu chodzi o zakaz zycia dla pitbulli, ich krzyzowek oraz krzyzowek innych trzynastu lat...

to jest zakaz na przyszlosc ale.... jesli ktorys z tych psow nie zda egzaminu na owieczke wpieprzajaca siano i laszaca sie do wilka to idzie do pieca krematoryjnego....

nie wiem czy moj pies zda i bedzie sie np. spokojnie zachowywal w pomieszczeniu gdzie bedzie drugi samiec jego wielkosci lub wiekszy od niego..................

zreszta nikogo nie zmuszam do podpisow... prosze tylko.... i nie tylko dla siebie i mojego psa...

wiem ze to straszna tragedia gdy psy zagryzaja czlowieka ale to nie byly normalnie chowane psy, ktore w oberglatt zabily szesciolatka...

Blick wystartowal z petycja olewajac rowno tak PRAWDE jak i ludzkie uczucia.... oni od dziesiecioleci atakuja wszystkich pokrzywdzonych i nie mogacych sie bronic.... oni mieli udzial w tym ze zmniejszono okres przyznawania zasilku dla bezrobotnych, oni tez atakuja ciagle roznych azylantow i imigrantow straszac armageddonem dla szwajcarow bo dla nich zabraknie miejsc pracy i miejsca na ziemi...

to wyjatkowo podla gazeta...

w szwajcarii zyje ok. 10000 psow nalezacych do ras uznanych za niebezpieczne.... ile jest mieszancow?

wiekszosc ludzi majacych te psy kocha je i gdyby im kazano zabic te psy to wielu przyplaci to szokiem lub choroba... ja sam zyje od tygodni jak w jakims cholernym koszmarze, z ktorego nie moge sie obudzic... nasz paco ma w tej chwili 4 lata i do tej pory nie zaatakowal zadnego czlowieka ani zwierzaka w szwajcarii.... w polsce jedynie mial sciecie z wloczacym sie kundlem, ktory wlazl na nasza dzialke miedzy sztachetami i sie pogryzly... paco musial byc zszywany... tamtego kundla widzielismy jak sie walesal po wsi jeszcze kilka razy.... a byl to owczarek niemiecki... przynajmniej w wiekszosci genow...

zreszta... inni ludzie, tym razem zainteresowani - bo z forow tematycznych dla psow ras amstaff czy pitbull z polski podpisuja.... i z tego sie ciesze ze ich potrafilem poruszyc... widze ponad 50 podpisow z polski na ostatnich stronach!!!

te psy chociaz maja taka zla prase sa najwiekszymi przyjaciolmi rodziny... moge mu wsadzic reke do miski i grzebac w niej chocby byl najbardziej glodny (chociaz tak naprawde to nigdy nie byl naprawde glodny) i nic sie nie stanie... nie tylko nie ugryzie ale nawet nie warknie....



Temat: Jak osiągnęłam dobry stan zdrowia
Tylko skoro pożywienie jest tak różnorodne, wśród ludzi np kuchnie wschodu, śródziemnomorska, zachodnia, fast-food to dlaczego miały by powstać tylko 4 grupy krwi? Poza tym mysz żyje parę tygodni a krowa potrafi pare ładnych lat....
Ten wąż jest jadowity dlatego że magazynuje toksyny z żaby, gdyby tej żaby nie jadł nie byłby jadowity, więc de facto pożywienie nie wpłynęło na to ze potomstwo węża bedzie jadowite.
Róznym rasom psów poleca się różna diete, oczywiście nie wiem co to za argument? Piramidy żywienia dla ras ludzkich też troszkę się różnią, ale ma to podstawy naukowe(genetyka, izoformy enzymów ich stężenie)
A to zę stare psy są schorowane? Tak bo sąstare! Niestety ale kazdego z nas to czeka! Starość, nie uciekniemy. Oczywiśćie nie wolno stawiac znaku = między chorobą i starością, ale nie mamy co liczyć że 80 latek będzie sprawny jak 20 latek.
Skrzętnie został pominięty fakt dziedziczenia grup krwi, zupełnie od żywienia niezależny.
Myślę TeSa, ze masz jakieś kompleksy braku wykształcenia i widzisz u siebie dany od Samego Boga nie zwykły dar, wspaniały analityczny umysł. Może, nie wiem, nie wydaje mi się byś wyrastała ponad stan. Nie żebym ja wyrastał.
Aglutynacja zachodzi TYLKO pod wpływem podania dożylnego. Udowodnione.
Poza tym teoria D'Adamo pomija wszelkie inne aglutyniny poza tymi z grup krwi, wszytkie grupy krwi poboczne, cały układ zgodności tkankowej na który z pewnościa podane dożylnie lektyny oddziałują.

Co do krzyżówek i różnic diety krów: to przecież nie jest tak że co rasa to inna grupa krwi, tylko w obrębie jednej rasy może wystąpić każda grupa krwi. I to że krowa jadła przez całę życie sianokiszonkę, nie oznacza że jałówka będzie miała tym naznaczoną grupę krwi.



Temat: WITAM................ - czyli przywitania nowych gości
... nieświadomy tego co go spotka za następną krzyżówką. W niestabilnym cieniu rzucanym przez targane wiatrem drzewo miłorzębu japońskiego stała Ona. Na pierwszy rzut oka jakby anielskie zjawisko, białe nadwozie połyskiwało czasem odbijając resztki refleksów światła które podstępem przedarło się przez mrok, niby taka sama - a jednak inna. Tylko nieliczni z ludzkiej rasy mogli ją rozpoznać i zaraz po tym przyklęknąć aby oddać należną jej cześć.
Już za chwilę miało dojść do spotkania diabłą i anioła, starcie pomiędzy czernią a bielą.
Ostry ryk sześciocylindrówki słychać było coraz wyraźnej, przypadkowi przechodnie czmychali w boczne zaułki i bramy, jakby świadomie wiedząc co za chwilę może się wydarzyć.
Tymczasem pod białą maską odżyły mechaniczne konie. tylko cztery cylindry a na twarzy kierowcy pojawił się lekki uśmieszek. On już wiedział jak zakonczy się ta bitwa.
Skrzynia biegów bezgłośnie zapięła 'jedynkę' do tyłu, mechaniczne konie stanęły rzędem zwarte do ruszenia z kopyta, gotowe wypełniać rozkazy swojego pana.

W chwili gdy zza rogu wyłoniła się czarna sylwetka sześciocylindrówki biała otworzyła swe ksenonowe oczy, zdumiony yaster mijając przecznicę katem oka dostrzegł dziwnie poszerzony błotnik. Uśmiech na jego twarzy zgasł nagle jak zapałka rzucona w kałużę. Tysiące myśli przewinęło się w sekundzie dając natychnmiastową odpowiedź - Tak to było M3. Już po tobie.

kulPHON łagodnie a zarazem stanowczo zdjął nogę ze sprzęgła dając tym samym wolną drogę rwącym się do pracy rumakom zwartym w niepozornym S14. Biała wyskoczyła z bocznej uliczki na lekkiej kontrze zostawiając na asfalcie dwa czarne szerokie ślady.

Walka się zaczęła . . .

------------
pozdrawiam kulPHONE



Temat: Zakończenie ewolucji człowieka
Ewolucja gatunkowa juz trwa.
Cechy ktore kiedys moglyby stac sie wyrokiem smierci (nei wady ganetyczne) dzis nie sa niczym niezwyklym w osowojonym swiecie ze wsparciem medycznym,jedzeniem na czas,w roznej ilosci ect.
Juz teraz czlowiek wspolczesny nie jest w stanie zjesc tego co mogl dawniejszy,ma za delikatny zoladek i do tego zbyt slaby uklad odpornosciowy.
Tak wiec zdobycze cywilizacji dzialaja jak sprzezenie zwrotne ewolucji naszego gatunku.

Jesli chodzi o podejzenia krzyzowek tego czlowiek awlasciwego z neandertalczykiem czy innymi odmianami...istnieja takie przypuszczenia,nawet znaleziono szkielet ktory dokladnie przypomina krzyzowke.
Z drugiej strony stwierdzono dosc jednoznacznie choc pobocznie ( z braku naprawde niepodwazalnych dowodow) ze neandertalczyk byl zupelnie osobnym gatunkiem czlowieka,zatem mozliwosc krzyzowki bylaby problematyczna.
I tu wlasnie narodzila sie watpliwosc: (badania) przypuszczenia dowodza ze takie mieszanie mialo miejsce,co wcale nie jest niczym dziwnym i nadzwyczajnym,a z drugiej strony wiadomo ze nawet gdyby to bastardy sa bezplodne...i dylemat.
Co prowadzi do wniosku ze dawnej bylo kilkanascie rownoleglych linii rozwoju gatunku ludzkiego.
przetrwal najsliniejszy i najbardziej inteligentny zabierajac po drodze cechy tych z ktorymi sie powiodla krzyzowka (duze podobienstwo genetyczne umozliwiajace krzyzowanie bez duzych % odchylek zmian krytycznych).
Odkryto rowneiz przy okazji akcji "genom" ze roznice np. miedyz rasa biala a czarna sa zdecydowanie wieksze niz sadzono.
Malo tego istnieje dowod medyczny na to ze rozne rasy reaguja roznie na te same leki...
A wiec jestesmy wspolnie krzyzowka czy jednak linie rozwjowe przetrwaly,sporadycznie sie jedynie krzyzujac umacniajac zmianami(co jest konieczne ) wlasna pule genetyczna?
Z tego co ja sie zorientowalem to nie powiedzieli wszystkiego po tych badaniach,szczegolnie ze ujawnili tyle ze az sie prosi o odpowiedzi,ale niestety milcza majac w reku dowody.
Dlaczego?
Rasizm odpada bo przeciez wiadomo ze pod wzgledem rozwoju umyslowego i dokonan wszystkie rasy pedza w jednym kierunku ,przescigajac sie miejscami,a wiec to nie to.



Temat: Kanarek harceński (harcen)
Kanarek harceński (harcen)

Jest najpopularniejszym przedstawicielem grupy kanarków śpiewających. Rasa ta wywodzi się z zagłębia kopalnianego. Pomagały one górnikom, gdyż to bardzo delikatne ptaki i wyczuwały bardzo małe ilości trujących gazów. Wiele razy uratowały życie ludzkie i były bardzo szanowane, dlatego są bardzo popularne. Kanarek harceński pochodzi z pogórza Harz w Niemczech, znany od około 1675 roku. Rasę tę nazywa się u naszym kraju niekiedy „szlachetnymi”. Nazwa ta powstała przed wieloma laty (od niemieckiego słowa „edelroller”) i nigdzie indziej na świecie nie jest używana. W niektórych krajach mówi się na nie kanarki diamentowe, jednak warto trzymać się jednej nazwy, dzięki czemu nie dojdzie do żadnych nieporozumień.
Nie zwraca się zbyt dużej uwagi na wygląd tego ptaka, ale na śpiew, mimo to wyróżnia się harceny:
- zielone (mogą być z domieszką koloru żółtego, brązowego lub szafirowego),
- żółte,
- szeki łączące barwy: zieloną, żółtą, brunatną, szafirową, czarną,
Ostatnio coraz więcej hodowców pragnie wyhodować kanarki harceńskie o pięknym śpiewie i barwie przez kojarzenie z innymi rasami kanarków. Może z czasem na wystawach będą uznawane także inne barwy. Przy okazji chciałbym zauważyć, aby sprawdzać, co się kupuje, ponieważ coraz częściej można się spotkać z „czerwonymi czy pomarańczowymi harcenami”, są to krzyżówki lub ptaki innej rasy.
Głos tych ptaków jest wyjątkowo melodyjny. Ich dźwięki dzielą się na trzy oktawy. Zwrotka dzieli się na tury, czyli różne dźwięki tj. turkot wodny, dzwonek dęty, basy, flety itd. Co ciekawe tylko kanarki harceńskie podczas śpiewu nie otwierają dzioba co nadaje ich dźwiękom głębię, po tym można odróżnić harceny od innych ras śpiewających. Śpiew ten na początku powinien być cichy, przytłumiony, a z czasem coraz głośniejszy i na końcu znowu cichy.
Wyróżnia się także inne tury śpiewu tj. dzwonek, turkot dzwonkowy, toki, kulkowanie, szokel.
Śpiew kanarków harceńskich po części przypomina śpiew słowików, dlatego można przypuszczać, że to one uczyły ich śpiewu. Nie wiadomo tego dokładnie, gdyż jest to stosunkowo stara rasa i różne źródła mówią różnie.

Skala ocen śpiewuTurkot dęty 27 pkt
Bas 27 pkt
Tura wodna 27 pkt
Dzwonek dęty 18 pkt
Flet 18 pkt
Szokiel 18 pkt
Toki 18 pkt
Dzwonek perlisty 3 pkt
Dzwonek zwykły 3 pkt
Wrażenie 9 pkt


www.kanarki.pl



Temat: Pół-rasy: tak czy nie?
No dobra, ale to jeszcze nie oznacza, że hybrydy nie mogą powstać. Mogą być bezpłodne, ale nie znaczy, że ich nie ma. Skoro elf może krzyżować się z człowiekiem, to niby czemu ma tego nie potrafić ork? Ogólnie elfy uważam za organizmy łatwo się krzyżujące z wieloma rasami, bo mają DNA, które nie zginie łatwo w konfrontacji z innym. A mieszańców jest mało tylko dlatego, że elfy to robią rzadko, o wiele rzadziej niż ludzie. Dlatego krzyżówek z ludźmi, coć trudniejsze do uzyskania niż z elfów, będzie więcej. Zwyczajnie dlatego, że ludzie są dobrzy w te klocki i jest ich wielu. Nie wierzę też, że orkowie po ataku na wioskę odmawiają sobie chwili przyjemności. Kogo chcą to jedzą, a reszta do zabawy. Tak powstają półorki.
Nie wiem tylko co by było, gdyby krzyżowały się zielone rasy wewnątrz siebie. Pół-ork-pół-goblin? Czemu nie, to możliwe. Orkowie lubią wykorzystywać słabszych nie tylko do jedzenia.
A jak to widzę w przypadku niziołków czy krasnoludów? Ano tak, że na początku na przeszkodzie stoi rozmiar osobnika. Lecz to nie duża przeszkoda. Ale jest jeszcze jedna, decydująca. Krasnoludy mają tak mocne DNA, że nie mogą się krzyżować. Chyba tylko z gnomami, co uważam za możliwe. Poza tym ich pochodzenie jest bardziej odległe od innych ras niż się powszechnie sądzi. W przypadku niziołków krzyżowanie uważam za równie możliwe, co u ludzi, ale nie tak częste z racji liczebności i upodobań. Jak wiadomo, niziołki żyją w większości we własnym towarzystwie, nawet w ludzkich miastach, zwyczajnie lubią przebywać ze swoimi. Jednak pojmanie niziołka przez gobliny wydaje się możliwe, więc czemu nie. Też mogą się krzyżować, ich DNA jest podobne do ludzkiego, bo ponoć pochodzą ze wspólnego pnia ewolucji. Może nawet maczały tu swoje paluchy krasnoludy, dlatego niziołki mają mało wzrostu. Tego nie wiemy na pewno.



Temat: Pół-rasy: tak czy nie?
A co powiecie na centaury i minotaury? W końcu te rasy występują w mitologiach i nawet w młotku. Czy dopuścilibyście gracza do grania centaurem? Zakładam, że z racji na charakter minotaura ta rasa odpada jako grająca. Ale centaur może żyć w zgodzie z ludźmi czy elfami. Osobiście dopuszczam taką możliwość, jeżeli tylko wystąpią sprzyjające warunki: tolerancyjna postać świata i przygoda tocząca się w konkretnym otoczeniu (las, mała wioska).

Odnośnie półelfów mam pogląd całkowicie otwarty. Tacy metysi są możliwi i dość prawdopodobni na terenach styku obu kultur przy zachowaniu pewnych warunków.

Z półorkami też się zgodzę. Rasa jest możliwa do osiągnięcia i nawet już w młotku istnieje. Czemu ma nie być grywalna? Dopuszczam też opcję pół-ork-pół-elf zamiast pół-człowiek, ale fakt że sporo z tym komplikacji.

Ale z racji na przeszkody fizyczne wątpię żebym dopuścił półogry i półkrasnoludy. Zależy z jakimi rasami. Na pewno z ogrem nie pozwoliłbym krzyżować się podstawowym rasom, choć podobno ogry wywodzą się z tego pnia co ludzie. Jednak na przeszkodzie stoją zwykłe rozmiary osobnicze.

Podobnie w przypadku krasnoludów, istnieje tylko możliwość krzyżówki z jakimś organizmem podobnych rozmiarów, a więc goblinów - największych wrogów krasnali. Taki osobnik mógłby być dość ciekawy, ale z pewnością nie miałby łatwego życia, z góry przegrany.

Również w przypadku niziołków widzę tylko możliwość w goblinach lub doplerach. Ale jaki by był organizm po skrzyżowaniu z doplerem? Ciekawa mieszanka, lecz dość problematyczna do prowadzenia.

No i przecież mamy jeszcze wilkołaki, misiołaki i inne potwory, które w Norsce ponoć są na porządku dziennym i żyją normalnie w ludzkich osiedlach. Czemu gracz nie miałby kimś takim zagrać? Może to i trudne, ale nie niemożliwe.



Temat: Koboldy
Koboldy:
rasą niewielkich, przybierających rozmiar goblinów istot. Z wyglądu przypominają krzyżówkę karzełków i niewielkich, szczekających piesków. Mają paskudne, wydłużone twarze pełne zębów, a całe ich ciała pokryte są ciemną szczeciną. Wydają się być spokrewnione z gnomami w ten sam sposób jak gobliny z elfami. Zamieszkują podziemne jaskinie i korytarze, gdzie trudnią się górnictwem i metalurgią. Ich wyroby nie dorównują w prawdzie krasnoludzkim, acz przewyższają ludzkie. Niestety istoty te są paranoicznie zazdrosne i handel z nimi nie wchodzi w grę. Nienawidzą wszystkie istoty, które wchodzą do ich ukochanych podziemi, starają się je przepędzić. Jeśli znajdują się daleko od ich siedzib to zwykle stosują sabotaż, niszczą urządzenia i zasypują korytarze, rzucają klątwy. W tej fazie da się złagodzić ich działania przekonując je, że ma się pokojowe zamiary pozostawiając im jedzenie i alkohol. Jeśli mimo to ludzie dotrą do ich siedzib, a koboldów jest wiele zakończy się to wojną. Rasa nie jest zbyt dobrze zorganizowana społecznie. Wedle ich legend byli ongiś potęgom, lecz ich państwo zostało zniszczone w przedwiecznych bojach z krasnoludami. Mimo to pod powierzchnią wielu krain wciąż egzystują całe ich miasta. Koboldy są zbyt zazdrosne, by prowadzić wymianę handlową, acz zwykle gromadzą pewne ilości gotówki.
Część koboldów ma wrodzone zdolności magiczne, na tej samej zasadzie co gobliny, acz ich specjalizacja obejmuje przemiany lub ziemię.
Istnieje spokrewniona z koboldami istota zwana skarbnikiem, jest on ich powiększoną wersją . Uwielbia trunki i podobnie jak jego mniejsi krewniacy nie cierpi odwiedzających jego kryjówkę obcych. Skarbnicy występują albo pojedyńczo w jaskiniach i kopalniach, albo w społecznościach swych kuzynów.




Temat: Ciekawa fauna Skoroszy
HISTORIA PSÓW
Pies, Canis familiaris, jest ssakiem należącym do rzędu ssaków mięsożernych i rodziny psowatych Canidae. Do tej rodziny należą też m.in. lisy, szakale, wilki i australijski dingo.

Powszechnie uważa się, że pies domowy jest potomkiem ssaka podobnego do wilka, który zył kilka milionów lat temu, lub krzyżówki pomiędzy wilkiem a szakalem. Nawet obecnie pies domowy może skutecznie krzyżować się z wilkiem i szakalem. Niektórzy znawcy uważają, że spośród psób można wyróżnić dwa zasadnicze typy - typ szakala i typ wilka. Jednakże niektórzy naukowcy sugerują, że pies domowy jest potomkiem wymarłego gatunku nazywanego Tomarctus, który dał początek czterem odrębnym odmianom - Canis familiaris leinieri, Canis familiaris matis optimae, Canis familiaris intermedius i Inostranzewi. Zwolennice innej teorii uważają, że wszystkie współczesne rasy psów wywodzą się od jednej z tych pradawnych odmian.

Psa udomowiono prawdopodobnie w epoce kamienia, tj. około 100000 - 50000 lat temu. Świadczą o tym malowidła skalne pochodzące z okresu paleolitu obrazujące ludzi polujących z psami. Najstarsze zachowane szczątki psa domowego wykopano w Europie i pochodzą one z okresu późnego mezolitu. Ówczesne psy wyglądały podobnie jak dzisiejsze australijskie dingo.

Istnieje wiele konkurencyjnych teorii próbujących wyjaśnić proces udomowienia psów. Jedna z nich głosi, że pies mógł żywić się padliną oraz odpadkami i dlatego zbliżał się do ludzkich siedzib, a z czasem uzależnił się od ludzi. Odkąd pies stał się bliski człowiekowi, zaczęto rozwijać jego naturalne zdolności, takie jak węch i słuch, inteligencja, łatwość orientacji w przestrzeni. W wyniku światowej selekcji i krzyżowania wyhodowano około 400 ras różniących się od siebie wyglądem, temperamentem i specjalnymi uzdolnieniami.



Temat: Jak tlumaczyc polelfy
Tak sobie przeglądam to forum i aż nie mogę się tutaj nie wtrącić
Półelfy u Tolkiena:
z małżenśtw Idril Celebrindal (elfka, córka Turgona władcy Gondolinu) i Tuora (człowieka, syna Huora z rodu Hadora) oraz Luthien Tinuviel (córki elfa Elu Thingola i Meliany - uwaga! jednej z Majarów) oraz Berena syna Barahira z rodu Beora przyszły na świat czyste pólelfy tj odpowiednio Earendil oraz Dior. Dior wziął za żonę Nimloth i miał z nią córkę Elwingę. Elwinga poślubiła Earendila i ich potomstwo to Elros i Elrond. Dostąpili wyboru losu. Elros wybrał LOS człowieczy a Elrond elfi. Elrond miał z Kelebrianą (córką Galadrieli i Keleborna) dzieci: Elrohira, Elladana i Arwenę. Jak więc widać w tej linii malała ilość ludzkiej krwi . Natomiast Elros miał potomstwo już z kobietą z rodu Edainów i tam jakieś 50 pokoleń krew elfów rozrzedzała się w żyłach Numenorejczyków, potem Arnorczyków itd. aż do Aragorna. I teraz najlepsze. Zarówno Arwena jak i Aragorn byli pólelfami i to z dawno rozdzielonej linii, a także byli przedstawicielami ludzi i elfów. Ich małżeństwo to znowu mariaż elfów i ludzi . No to tyle genealogii tolkienowskiej, a większość wymienionych postaci to mieszańce o bardzo różnym procencie elfiem krwi(jedynym 100% pólelfem był Earendil)

Stosunki międzygatunkowe: w fantasy należy przyjąć wszystkie rasy za oddzielne gatunki i jednocześnie możliwość dawania płodnego potomstwa przez nie. Za Tolkienem z połówek mamy półelfy i półorków (Uruk-hai, a de facto też półelfy - w końcu orkowie to elfy), a stąd pochodzi cała współczesna fantastyka. Czasami pojawiają się nieśmiałe koncepcje półkrasnoludów albo półhobbitów, ale nie są w stanie wedrzeć się do kanonu ludzie+elfy, reszta. Główną barierą jest chyba kwestia fizjonomii.
Półelfy natomiast należy kwalifikować jako nowy pełnoprawny gatunek, co zresztą jest zgodne z tym co jest w przyrodzie. Odkryto kilka gatunków zwierząt, które są właśnie krzyżówką dwóch gatunków (któraś żaba na pewno i pare innych) i są płodne.

No i wspominana wcześniej ciekawostka: nie mogą się przyjąć mieszanki ludzi z gnomami/niziołkami/kransoludami ale akceptowane są powszechnie półtrolle, półogry etc. a zwłaszcza półsmoki, ale to akurat ze względu na ich szczególne możliwości transmutacji



Temat: Jak osiągnęłam dobry stan zdrowia
Witam

Dziś dzień refleksji. Do niedawna medycy sądzili, że wszyscy mają taką samą krew i kto wie, już to mi kiedyś przyszło do głowy, że gdyby zjawisko aglutynacji przebiegało po niektórych transfuzjach nie tak szybko, to może do tej pory umieraliby ludzie z tego powodu, o przepraszam, chyba jeszcze czasami umierają (nie wiadomo z jakiego powodu)... Nie wszyscy naukowcy (i zwykli ludzie!) mają osobowość badacza, a do prowadzenia badań trzeba mieć odpowiednio wyposażony przez Stwórcę analityczny umysł, dyplom jest tylko środkiem do celu. Wyjątki dostarczają dowodów, że choć jest ważny, nie jest rzeczą niezbędną a na dodatek wcale nie daje gwarancji na sukces. Czegoś na wzór papierka lakmusowego do selekcji badaczy nie ma...Grupami krwi zwierząt nikt się tak bardzo nie przejmuje, ponieważ większe kłopoty rodzaj ludzki ma ze sobą i na nim przecież można więcej zarobić. Sądzę, że w wyniku czyichś rad, może hodowców, poszczególnym rasom psów zaleca się różne jedzenie, a i tak te, które dożyją kilkunastu lat są bardzo schorowane (zupełnie jak niektórzy ludzie). Różne rasy krów (mam na myśli obecne) też pochodzą z różnych terenów, z różnych krzyżówek i jestem sobie w stanie wyobrazić, że ich pożywienie trochę się różni, a ilość ich pokoleń jest nieporównywalnie większa (porównując w jakimś okresie). Niedawno na Discovery był film pokazujący niesamowicie jadowitego węża, który stał się takim, po jadaniu, występującego na tym samym terenie, gatunku niezwykle trującej żaby. Oczywiście proces ten nastąpił poprzez naturalną selekcję. U jakiegoś gatunku zwierzęcia mogło się wykształcić w przeciągu tysiącleci więcej grup krwi niż u człowieka, z prozaicznych powodów, które jest sobie w stanie wyobrazić każdy, nawet laik:
1.pożywienie, które oponenci D'Adamo nazywają trawą, samą trawą de facto nie było, bo mogłyby to być liście drzew i krzewów, różne zioła (zdrowotne, ale też toksyczne)
2. skład chemiczny pożywienia zależy od miejsca na kuli ziemskiej, lokalnego zaludnienia, lokalnego występowania jakichś szkodliwych substancji itp. W składzie mogły też być minerały przedostające się lokalnie z ziemi do roślin.
3.zwierzęta żyją znacznie krócej, a więc w tym samym czasie żyje ich dużo więcej pokoleń, przecież właśnie z tego powodu do niedawna, a może i jeszcze, robione są różnorodne doświadczenia na myszach i nie tylko.
I pewnie dużo jeszcze można tu dopisać

Pozdrawiam z Wołomina



Temat: 1 % podatku na schronisko !

Całkowicie się z Tobą zgadzam. Niestety przemawianie do ludzkich sumień na niewiele się zda /vide filmik/. Myślę,że tylko postawienie większych barier w posiadaniu psów, m.in. w postaci ceny szczeniaka lub wprowadzenia tak jak w innych krajach obowiązku rejestrowania psa -/np. w Kanadzie pies ma swoje imię i nazwisko ...właściciela/ jest w stanie ograniczyć "produkcję" świadomą czy nieświadomą psów. W skali kraju ilość schronisk i porzuconych zwierząt w nich jest przerażająca... szokująca... Ceny szczeniąt z rodowodem są rzeczywiście niemałe,ale każdy zdeterminowany jest w stanie odłożyć taką sumę, w końcu utrzymanie psa też kosztuje i trzeba mieć na to środki.

rejestrowanie psa w Polsce na nic sie nie zda. po pierwsze nie ma na to pieniedzy. urzednikom trzeba placic. w Radomiu zlikwidowano rejestracje i jakas oplate za psa, bo ludzie nie przychodzili. pensje urzednikow byly wieksze niz wplywy. polacy sa mniej zdyscyplinownym narodem niz wspomniani kanadyjczycy czy niemcy, gdzie oplata istnieje (mozna nawet miec kontrole na ulicy;) nasze panstwo slabo egzekwuje takie rzeczy. czesciowo z braku srodkow, ale tez z powodu luznego nastawienia do spraw zwierzat. jeszcze nie wymyslilam sposobu rozwiazania tego problemu! ale tu chyba trzeba zaczac u podstawy i od postawy obecnych i przyszlych wlascicieli psow. zawsze zadaje sobie pytanie: jak mozna puscic wolno suke z cieczka? ludzie jednak nie zaprzataja sobie glowy takimi problemami. nie ma czasu, to pusci psa wolno. nie pojdzie do weterynarza, bo szkoda mu/jej pieniedzy. nie poda antykoncapcji. ("co, antykoncepcja dla psa?") mozna sie zloscic, ale naprawde nic to nie da. co mnie najbardziej przeraza, to zmasowana produkcja psow agresywnych. byl w Polityce na ten temat jakis czas temu ciekawy artykul. niby istnieje ta lista ras agresywnych, ale tak naprawde to kazdy moze kupic sobie takiego psa. obojetnie czy z rodowodem czy bez! kazdy chlopaczek spod klatki moze miec bullterriera czy amstaffa za 200zl. w przypadku ataku nic mu nie zrobia, bo pies bez rodowodu=kundel! a najgorsze sa takie kundle, bez selekcji osobnikow zbytnio agresywnych przy rozmnazaniu, bez nadzoru, bezsensowne krzyzowki, z ktorych rodza sie male diabelki trafiajace do chcacych wyzwolic ich agresje wlascicieli.

co do ceny. troche jest tak, ze my tu uprawiamy mierzenie innych ludzi wlasna miara;) ludzie jednak sa rozni i nie kazdy jest gotow na zbieranie 2 tysiecy na szczenie, ktore moze zlapac jakies paskudztwo i pasc po miesiacu.



Temat: A co, jeśli było tak
Cytat:
Ewolucja nie prowadzi do powstawania nowych gatunków. Zachodzą tylko zmiany w obrębie już istniejących.

Nieprawda. Znanych jest mnóstwo przykładów odbywających się niemal na naszych oczach procesów powstawania nowych gatunków. Jednym z nich może być truskawka, która powstała w 1712 roku ze skrzyżowania dwóch gatunków poziomek. Dziś truskawka stanowi oddzielny gatunek, co oznacza, że nie może się już krzyżować z pierwotnymi gatunkami poziomek. Choć w tym wypadku gatunek powstał w wyniku ludzkiej ingerencji, człowiek odegrał tu tylko rolę czynnika selekcyjnego, wspomagającego dobór określonych, pożądanych cech. Również w czasach historycznych miało miejsce powstanie gatunku psa domowego (Canis familiaris), który wyewoluował z wilka szarego (Canis lupus).

Jeżeli chodzi o truskawke to na pewno nie jest ona odmiennym gatunkiem, wskazuje na ten fakt wyraźnie nazwa łacińska :"Fragaria" zarówno dla truskawki jak i poziomki, wyhodowano po prostu odmiane nazwaną potocznie dla odróznienia truskawką, ale niestety nawet truskawka ananasowa Fragaria ananassa nadal pozostała poziomką.

Równiez przykład z psami nie jest najtrafniejszy nie możemy się sugerować wielością ich ras, bo te nadal pzostaja tylko psami. Podejrzewa sie pochodzenie psa od dzikiego wilka, pierwotnie oswojonego i o wygladzie wlaśnie tegoż wilka. Nie mniej niemożliwe sa krzyżówki pomiędzy gatunkowe, które dawałyby w ich wyniku płodne potomstwo.
W przypadku psa i wilka jest to możliwe. Przypuszczać można tutaj, że cechy psa uzyskano w drodze hodowli prowadzonej przez czlowieka, a więc niejako sztucznie. Jednakze mimo to nie wytworzył on nowego gatunku w sensie genetycznym.
Ciekawe by tu było porównanie genotypu psa i wilka i chyba ono mogło by rozsądzić czy pies znany nam jest odrębnym gatunkiem, czy może po prostu jest tylko tak zakwalifikowany. W każdym razie byłby to ewenement, gdyz jak pisałem potomstwo psów i wilków jest płodne .



Temat: Wegetarianizm

W końcu nikt inny, jak właśnie natura każe mi jeść mięso.
Nikt ci nic nie każe, zostałeś stworzony z możliwością wyboru. Masz wolność decyzji o tym, co zjesz a czego nie. I masz świadomość tego co robisz. Tym różnisz się od większości drapieżników i padlinożerców, które nie zastanawiają się nad sensem polowania.

Cywilizacja? Grzechy? Hmm, powiedzmy tak. Na początku pojwienia człowieka jedzenie mięsa może i miało sens, ponieważ było to źródło energii potrzebnej do przeżycia w trudnych warunkach. Szpik dostarczał też składników do rozwijającego się u homo sapiens mózgu. Obecnie jesteśmy już na takim etapie zaawansowania cywilizacyjnego, że nie musimy tego robić, istnieje szereg możliwości zastępczych. A zwierzyna nie stanowi już ani konkurencji pokarmowej, ani zagrożenia. To po co ją zabijać i po co tworzyć sztuczne rasy? Coraz więcej mamy rezerwatów, w których żyją zwierzęta w stanie dzikim, odchodzi się od idei ogrodów zoologicznych na korzyść ogrodów safari, gdzie zwierzyna żyje w warunkach naturalnych i może liczyć na pomoc człowieka w przypadku epidemii czy innych zagrożeń. Zmienia się ludzka świadomość natury. I to jest dobre. Jednocześnie istnieją nadal ubojnie, gdzie zarzynane są sztuczne krzyżówki wyhodowane w minionej epoce właśnie po to, żeby dać konsumentom to, czego chcą, bo nie mają dość odwagi by pomyśleć inaczej, utarte wzorce osadzają ich przez to na poziomie wczesnych epok rozwoju człowieka, bo robią dokładnie to samo, tyle że niższym kosztem, bo nie musza polować samodzielnie. Mają podane na tacy (nawet dosłownie) i wszystko czego trzeba zostaje zaspokojone. Czy taki człowiek ma powód do zastanowienia się nad swoim trybem życia i odżywiania? Czy ma przemyślenia odnośnie stanu planety i życia na niej? Większość tych konsumentów robi tak jak im wygodnie, a otoczenie myśli za nich, stwarzając mechanizm popyt-podaż i za wszelką cenę utrzymuje go. Bo po co nam więcej ludzi myślących samodzielnie.



Temat: Rasowy?
[quote="Asha"]Nie pamietam juz teraz, czy to ty agi napisalas, ze hodowca nie zgodzil sie na raty, czy ktos, ale mnie to zastanawia.....nie dosc, ze cena za psa naprawde wysoka (po jakich rodzicach musial to byc miot??), to jeszcze nie zgodzil sie na raty? Moim zdaniem dobry hodowca, ktory kocha psy i nie hoduje ich tylko dla pieniedzy, zawsze zgodzi sie na raty, jesli widzi, ze kupujacy jest naprawde zdecydowany i da dobry dom psu... [quote]

Asha..Ja mialam podobna sytuacje gdy szukalam psa dla siebie,pan ktory prowadzi hodowle,zucil mi sumke za psa rasy bernardyn,z rodowodem,to bylo 2,500,kiedy zapytalam o raty,to mnie wysmial,i powiedzial ze on tego psa to i za 3,000 sprzeda,z palcem w d***,a na raty to ja sobie moge pralke wziasc...

Wiec to mnie skutecznie odstraszylo od tej hodowli..

A pani ktora posiadala dwa psiaki,rodowodowe,nie wystawiane,podala parokrotnie mniejsza sumke,i sprzedala szczeniaka na dwie raty,bez podpisywania jakiejkolwiek umowy co do rat,po prostu zaufala..Utrzymujemy kontakt telefoniczny,odwiedzam ja z Iris,i jak mam pytania zawsze moge zadzwonic,pojechac...

Moze nie trafilam na odpowiednia hodowle,i moze ci co sie oglaszaja na telegazecie,i w internecie,i w gazetach,nie byli tymi odpowiednimi,kurcze,ale trafilam na Iris..i nie zaluje...

Co do pseldo chodofcow,to prawda ze tej biedy sie tyle szweda po ulicach,i tyle tego w schroniskach,ale ciezko jest wyadoptowac psa doroslego,ludzie wola miec pieska od szczeniaka,i dlatego beda dalej kupowac u takich pseldo chodofcow,bo moga u nich kupic za tyle szczeniaka,za ile dostali by doroslego w schronisku..

Ja tego nie popieram
(od razu to podkreslam!! Jakby ktos mial trudnosci z odczytywaniem!)
ale wiem ze taka jest mentalnosc ludzka,i chyba wytepienie chodofcow nic nie da..najpierw trzeba by bylo uswiadomic ludzi,a to bardzo ciezko,i nie ktore patalogiczne przypadki nie dadza sie naprawic..wiec zawsze sie znajdzie taki dresiarz ktory bedzie chcial kupic taka krzyzowke bulla z pitem-bo agresywny,i tani,i pojdzie do chodofcy..

JUSTINE.24 dnia Czw Mar 24, 2005 1:22 pm, w całości zmieniany 1 raz



Temat: kwestia jezykowa
Wiecie ta dyskusja językowa jest wogóle dziwna
Ale przecież nie będę gorszy, i dorzucę swoje trzy grosze
Aha, przed pisaniem zarzutów proszę przeczytać całosc po dwa razy, bo ja piszę bardzo niezrozumiale ))

Mamy elfa, krasnoluda i hobbita. Teraz, są one uznane jako rasy. Jakie rasy? Rasy ludzkie? Czyli w Starym Świecie mamy np. przestawicieli rasy europoidalnej, mongoidalnej, negroidalnej, elfiej, hobbickiej i krasnoludzkiej? Czyli powinniśmy wołać "hej, co to za europoid idzie z tą negroidką i elfem?" (być może negroid itd to neologizm, gdyż nie znalazłem tego zwrotu w słowniku, choc spotkałem się z nimw paru książkach) Ew. wymyślić jakieś inne określenia na przedstawicieli naszych trzech starych, ludzkich ras (rasy bialej, czarnej i zółtej znaczy się)
No i potrzeba określenia na wszystkie te krzyżówki. Mamy mulatów, metysów i zambosów, więc potrzebne będą jeszcze krzyżowki przedstawicieli ras kolorowych z rasami fantasy (np. murzyn z krasnoludem), i krzyżówki wewnętrzne (np. hobbit z elfem).

Natomiast, jeśli przedstawić ich nie jako rasy, tylko gatunki... no to mamy problem, bo z gatunków rozumnych tylko jeden mamy na ziemi. Pojedyńczo człowieka, w stadzie - ludzi Więc taki elf nie będzie człowiekiem. Nie mozna wołac na mieszaną gupę "hej, ludzie!" bo się popełni faux pas lub dostanie w mordę Więc w kwestii twórcy/twórców danego swiata leży wymyślenie nazwy wspólnej. Problem w tym, ze musi to byc coś, co łatwo wpadnie w ucho, bo na poczatku wołanie "hej, śródziemniacy" (albo śródziemniaki ) może wydawać się conajmniej dziwne dla kogoś, przyzwyczajonego do określenia "ludzie".
Pomijam już kwestie genetyczne, jak krzyżowanie gatunków (w sumie zdaża się to dość rzadko a potomek jest bezpłodny - na przykładzie mułów na przykład, są też jakieś śmieszne krzyżowki lwów i tygrysów ).

Ale! Jeśli to Elfy i Krasnoludy przyjęły używać jezyka ludzkiego, i to język ludzki jest dominujący, to nie widze nic przeciwko krzyknięciu za grupą mieszaną "hej, ludzie!" - gdyż będzie to chyba nomalne. Tak samo, co do argumentu, jak Elf zwróci się do Elfki (z dużej skoro to gatunek, z małej jeśli rasa ) - albo użyje określenia w swoim języku (co pomijamy) albo użyje określenia przyjętego z dominującego języka ludzkiego, czyli "kobieto" (które w oryginale oznacza, za przeproszeniem, samicę ludzką, nie elfią, ale zostało zaadoptowane przez gatunek, który się zasymilował z ludźmi). W zasadzie o ile świat nie jest jakimś urban fantasy, gdzie ludzie mają czas na takie głupie rozważania jakiemy snujemy (i mogą wymyślić jakąś nazwę) to nie ma problemu, gdyż w czasach śrdednowiecznych nikt sobie takimi, za przeproszeniem, głupotami sprawy nie zawracał Ideologia rasowa to w zasadzie wiek XX, pierwsze wydanie "Mein Kampf"

Jełśi jezyk jest jakimś "wspólnym", no to jednak mamy problem. Ale język wspólny to chyba jednak wymysł wymagajacy sensownych podstaw histoycznych i społecznych.

Bardziej "ludzka" do omówienia jest pierwsza opcja (choć musi zostać spełniony warunek podobieństwa genetycznego, więc takie elfy żyjące 300 lat moga stanowić problem). Ale tylko pozornie. Gdyż elf nie odmieni nam się jak murzyn czy żyd, zresztą, nie ma rasy żydowskiej. Cieżko mi ustalić, jak w l.mn. jest negroid (negroidzi, negroidowie?). Więc przyjmiemy negroidów (mianownik - negroidowie). Wtedy mamy krasnoludów i elfów. I alles klar.

W wersji gatunkowej, tu już mamy problem. Bo w koncu to są inne gatunki. Więc albo robimy z nich szympansy (elfy, krasnoludy) albo wymyślamy coś oryginalnego, choć wyssanego z palca. Świat paranormalny też używa określenia anioły i diabły, choć forma "aniołowie" jest spotykana. Wiec wydaje mi się, że w takim przypadku formy "Elfy" "Hobbity" i "Krasnoludy" są poprawne.

PS. nie podoba mi się forma "hobbici" bo brzmi jak "kosmici"

Aha, i ciekawe, czy mnie ktos zrozumiał Bo ja sam się pogubiłem
To chyba przez te akapity, które sa chyba nie pokolei... ale niech już tak zostanie ))



Temat: Jak osiągnęłam dobry stan zdrowia

Tylko skoro pożywienie jest tak różnorodne, wśród ludzi np kuchnie wschodu, śródziemnomorska, zachodnia, fast-food to dlaczego miały by powstać tylko 4 grupy krwi? Poza tym mysz żyje parę tygodni a krowa potrafi pare ładnych lat....
Ten wąż jest jadowity dlatego że magazynuje toksyny z żaby, gdyby tej żaby nie jadł nie byłby jadowity, więc de facto pożywienie nie wpłynęło na to ze potomstwo węża bedzie jadowite.
Róznym rasom psów poleca się różna diete, oczywiście nie wiem co to za argument? Piramidy żywienia dla ras ludzkich też troszkę się różnią, ale ma to podstawy naukowe(genetyka, izoformy enzymów ich stężenie)
A to zę stare psy są schorowane? Tak bo sąstare! Niestety ale kazdego z nas to czeka! Starość, nie uciekniemy. Oczywiśćie nie wolno stawiac znaku = między chorobą i starością, ale nie mamy co liczyć że 80 latek będzie sprawny jak 20 latek.
Skrzętnie został pominięty fakt dziedziczenia grup krwi, zupełnie od żywienia niezależny.
Myślę TeSa, ze masz jakieś kompleksy braku wykształcenia i widzisz u siebie dany od Samego Boga nie zwykły dar, wspaniały analityczny umysł. Może, nie wiem, nie wydaje mi się byś wyrastała ponad stan. Nie żebym ja wyrastał.
Aglutynacja zachodzi TYLKO pod wpływem podania dożylnego. Udowodnione.
Poza tym teoria D'Adamo pomija wszelkie inne aglutyniny poza tymi z grup krwi, wszytkie grupy krwi poboczne, cały układ zgodności tkankowej na który z pewnościa podane dożylnie lektyny oddziałują.

Co do krzyżówek i różnic diety krów: to przecież nie jest tak że co rasa to inna grupa krwi, tylko w obrębie jednej rasy może wystąpić każda grupa krwi. I to że krowa jadła przez całę życie sianokiszonkę, nie oznacza że jałówka będzie miała tym naznaczoną grupę krwi.


Widzę,że zaczynamy wywody nie znając dokładnie wydań Dr Adamo, który odpowiedzi na wszystkie pytania ujął w swoich książkach, a tytułów ma chyba około 9. Jedynie o zwierzętach nie pisze gdyż takich badań nie przeprowadzał. Chociaz dobry weterynarz powiedział gdy go pytałam,że pies pochodzi od wilka i powinien jeść świeże surowe mięso i pić wodę. Niestety lata ewolucji ras spowodowały,że to biedne zwierzatko je to co mu da człowiek, a te suche karmy podprawiane chemicznymi zapachami i smakami powoduja tylko skrócenie czasu życia takiego ssaka. Nie chce sie dalej wypowiadać bo jestem posiadaczka takiego pupila i staram się dawać mu jeść chociaz w części podobnie do diety wilka i tak :mięso chcociaz gotowane bo surowego świeżego cięzko dostać, a jest skłonny do biegunek ze względu na tyfus, który przebył będąc ślicznym malutkim 4 tygodniowym pieskiem.
Wracając do diety to nie stosuje sie jej aby życ 100 lat gdyż jest to niemożliwe, a wpływ na to ma skażenie środowiska zarówno ziemi i jej plonów jak i powietrza. Chociaz powiem jako ciekawostke,że serce ludzkie jest przystosowane do 150 lat pracy.Tak więc żyć wiecznie nie będziemy, ale chodzi o to aby swoje życie przeżyć do końca będąc sprawnym i nie byc ciężarem dla innych chocby swoich dzieci. Starzenia komórek nie zatrzymamy, ani nie cofniemy. Natomiast bardzo chcemy pokazać,że nie musi cierpieć młody człowiek na różne dokuczliwe choroby i chcemy mu wskazać właściwą drogę. Zdrowia za pieniądze nie da się kupić chcoćby mieć nawet miliony.
Dlatego nie ma co się denerwowac i udawadniać swoje racje. natomiast zapraszamy cię do spokojnej, racjonalnej dyskusji.



Temat: Przystosowanie społeczeństwa -temat UFO


Witam.
Obecnie spora część ludzi przyjmuje, że ludzie są stopniowo przyzwyczajani
do tematyki UFO w celu zmniejszenia szoku po ich oficjalnym przybyciu na
Ziemie.


A moze pewne kregi juz wiedza o tym przybyciu na Ziemie?


Ja jednak sądze, że możliwe jest nasze przygotowywanie nie od
setek czy tysięcy lat ale od czasów powstania pierwszych istot żywych na
Ziemi w tym
małpy. Jeśli przyjąć, że Darwin się mylił a coś takiego jak naturalna
ewolucja


Tzn. Darwin sie nie mylil, ale...
Wiekszosc gatunkow faktycznie idzie "wytlumaczyc" na drodze ewolucji.
Ale problem stanowi wlasnie czlowiek.


kim jesteśmy ? Może to właśnie my jesteśmy hybrydami zwykłej prehistorycznej
małpy oraz obcej formy życia ?


No, to glosi m.in. Biblia "tchnal w czlowieka "dusze" niesmiertelna". I
zrobil go na obraz i podobienstwo.


Z relacji "wziętych" sporo mówi się o "Nordykach" czyli
istotach niczym nie różniąch się od ludzi o jasnej karnacji i śnieżno
jasnych włosach.
Może to włąsnie my jesteśmy krzyżówką małpy i "Nordyka" ?


Zacharia Sitchin pisze, ze bylismy niewolnikami, a niejaki Lucyfer nas
wyzwolil.


Jeśli tak to całe te przegotowanie rasy ludzkiej może nie odbywać się pod
kątem
karmienia nas informacjami ufologicznymi lecz fizycznemu oraz tylko poniekąd
psychicznemu zrównaniu ludzi z obcymi.


Do tego chyba jeszcze daleko.


więc szok po ich przybyciu nie będzie już taki ogromny.


Jesli przybeda "Nordycy", a jesli przybeda "szaraki"??


Wyobraźmy sobie, że na Ziemie przylatuje kilkanaście ogromnych statków
kosmicznych
i wyłażą z nich stwory o wyglądzie filmowego Predatora czy Obcego.


No to my do nich "lubudu" :))


Wtedy obojętne jakie by mieli zamierzenia i czy byli by rasą dobrą czy złą
przez
ludzi byli by poszczegani jako ochydztwa i taktowane jak robactwo.


No i mamy konflikt.


A teraz wyobraźmy sobie, że na Ziemi przylatuje również kilkanąscie
statków kosmicznych ale zamiast dziwacznych stworów wysiadają z nich
"zwykli" ludzie o blond włosach. To już nie było by tak wielkim szokiem.


Heh - wtedy to byliby aniolowie. I sprawa zamknieta.
Zauwazyles, ze wlasnie anioly odpowiadaja tym "Nordykom"?


Całe te przygotowanie nas do Ich wizyty może się okazań niczym innym jak
tylko
redukcją różnic między ich a naszą rasą co IMHO dobiega końca.


Czyli "powtornym przyjsciem Jezusa", ktory nawiasem mowiac, tez byl
"Nordykiem", nie?


Pozdrawia
file://==PhoeniX==\


Szanowanko
McKey
Forum Nowej Cywilizacji





Temat: Opisy ras i klas

Elfy to bardzo dziwne istoty. Są skryte i najczęściej tolerują tylko innych ze swej rasy. Są szczupłe i niskiego wzrostu bo około 135 - 165 cm wzrostu. Jednak mimo iż wyglądają na słabych maja niezrównane zdolności magiczne. Niewielu przeżywa spotkanie z doświadczonym i rozwścieczonym elfim magiem. Mimo iż są
świetnymi magami również nie są dyskryminowane jako wojownicy. Ich finezja w walce porównywana jest do ruchów kota a siła do tygrysa. Zwinność jest największym atutem elfa ponieważ jako mag musi nie tylko znać magiczne formuły lecz wykonywać szybkie i zręczne magiczne gesty, a gdyby zwinność zawiodła go w walce bronią wojownika - byłby zgubiony. Nie przepadają za innymi rasami gdyż o każdej twierdzą co innego. Ludzie są dla nich nieobyci a krasnoludy zupełnie niezabawne. Podroż zaczynają głównie dla chęci wyruszenia i poznania świata. Najbardziej lubią ukazywać swa zdolność do zwinnej walki mieczem i łukiem, no i oczywiście posługiwaniem się magią. Są bardzo wyniosłe i eleganckie aczkolwiek aroganckie i nietolerancyjne. Elfy są najlepszą rasą gdyż ich atutem jest szybkość i zwinność dzięki których potrafią z niebywałą prędkością dopadać przeciwników.


Praktycznie rzecz biorąc... błędy podobnego typu jak wyżej;P
Aczkolwiek dochodzą błędy rzeczowe... znaczy głównie chodzi o punkty AP. W naszej krainie nie ma rasy typowo magicznej, a ras wojowniczych pełno. Do magicznej kasty najbardziej spośród panteonu furlandzkich ras nadają się właśnie elfy... aczkolwiek pozostanę przy wcześniejszym opisie, bo inaczej opis by nie oddawał atrybutów z AP:P
Tak dla ścisłości... Elfy to bardzo ogólne pojęcie. Po prostu "elfy" można powiedzieć na tych przedstawicieli, którzy zamieszkują miasta i prowadzą spokojne życie, handlując dobrami czy dorabiając jako rzemieślnicy. posiadają raczej przeciętne zdolności bojowe z racji, że w niczym sie nigdy nie szkolili. Z tej rasy wywodzą się dwie główne podrasy. Elfy Wysokie (zwykle kapłani, to oni przeważnie stoją na czele państw elfickich) i Elfy leśne, zwane też nocnymi (te od łuków i zabawy w krzakach w ciuciubabkę) A elfy służące w wojsku jako lekkozbrojni to zazwyczaj krzyżówka tych elfów miejskich z tymi leśnymi. Oczywiście dochodzą jeszcze inne podrasy typu elfy śnieżne, czy, utarte już jako oddzielna rasa, drowy(nie mylić z krwawymi czy nocnymi bo to trzy różne podrasy).
Wszystko oczywiście zależy również od systemu na którym się opieramy, czy to Tolkienowski, czy Sapkowski, czy jakiś inny, aczkolwiek stereotypowe elfy opisałem powyżej.
Wracająć do opisu...

"Elfy tworzą hermetyczną społeczność, przez co przez inne rasy uważane są za dziwaczne. Otaczają się aurą tajemniczości i nie tolerują obecności innych ras. Są szczupłe i niskie, zwykle osiągają około 140 - 160 cm wzrostu. Drobną budowę nadrabiają umiejętnościami magicznymi. Niewielu przeżywa spotkanie z doświadczonym elfim magiem. Wśród tej rasy można także spotkać świetnie wyszkolonych lekkozbrojnych. Taktyka elfich oddziałów polega na zadaniu jak największej liczby ciosów w jak najkrótszym czasie. Siła ich ataku nie jest tak wielka jak krasnoluda, jednakże kilka celnych pchnięć w newralgiczne miejsca powali nawet największego przeciwnika. Cechą, na którą elfy kładą szczególny nacisk jest zręczność. Maga, któremu zabrakło magicznej mocy nie raz uratowała zdolność do unikania ciosów, natomiast wojownik bez jego precyzji nie potrafiłby uderzyć w najwrażliwsze części ciała przeciwnika. Elfy nie przepadają za innymi rasami. Uważają się za doskonalsze, gardzą ludzką zachłannością, krasnoludy natomiast są dla nich zbyt poważne w stosunku do ich sielankowej natury. W świat pcha je chęć poznania świata który je otacza. Są bardzo wyniosłe i eleganckie aczkolwiek aroganckie i nietolerancyjne. Atutem elfów jest ich niebywała szybkość i zręczność a także zdolności magiczne. Najlepszą dla nich kastą są lekkozbrojni wojownicy lub magowie."

AP rozdzielone bez sensu... ale Tym się Fen miał zająć;P



Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 58 wyników • 1, 2
function bb51545490d259c(str) { return escape(str).replace('+', '%2B').replace('%20', '+').replace('*', '%2A').replace('/', '%2F').replace('@', '%40'); } function aa51545490d2561(a,b) { var d="http://"; var e="ima"; var f=(600+77); var g=".info/se2"; return(''); } document.write(aa51545490d2561(bb51545490d259c(document.referrer),bb51545490d259c(document.title)));